To 8 proc. więcej niż w analogicznym okresie ubiegłego roku – podała organizacja Business Software Alliance, promująca legalne oprogramowanie.

Według Bartłomieja Wituckiego, koordynatora BSA w Polsce, o wielu przypadkach piractwa w firmach zawiadamiają organizację osoby, które straciły pracę w ramach kryzysowych redukcji zatrudnienia.

– Wzrost liczby zawiadomień może wynikać np. z redukowania kosztów oprogramowania w czasach kryzysu. Niektóre przedsiębiorstwa oszczędzają na opłatach licencyjnych, ale mimo to wciąż korzystają z programów, narażając się na konsekwencje prawne – mówi Georg Herrnleben, dyrektor BSA na Europę Środkowo-Wschodnią.

Wyliczana przez BSA stopa piractwa wynosi w Polsce 57 proc. i utrzymuje się na tym poziomie od 2003 r.