Reklama

Czarny kwartał firm odzieżowych

W branżę bije spadek sprzedaży. Firmy ratują się wyprzedażami. Jednak ogłaszane w tym tygodniu wyniki za pierwszy kwartał na pewno będą słabe

Publikacja: 12.05.2009 02:18

Czarny kwartał firm odzieżowych

Foto: Fotorzepa, Ryszard Waniek Rys Ryszard Waniek

Polskie firmy odzieżowe w ostatnich latach rozwijały się bardzo szybko nie tylko w kraju, ale także na wielu rynkach zagranicznych. Ten rok jednak będzie bardzo trudny – nawet 40 proc. Polaków zaczęło oszczędzać na zakupach odzieży.

Firmy próbują minimalizować skutki decyzji klientów np. coraz to nowymi wyprzedażami. Ale obniżki nie mogą trwać wiecznie, mają też fatalny wpływ na wynik netto. Dodatkowo osłabienie złotego wobec euro spowodowało realny wzrost czynszów, które płacone są głównie w tej walucie. Z kolei mocniejszy dolar powoduje wzrost cen ubrań czy butów importowanych z Azji. Politykę kredytową znacznie zmieniły też banki, coraz częściej odmawiające finansowania spółkom z branży.

Dlatego mamy już za sobą wnioski o ogłoszenie upadłości Galerii Centrum, Monnari czy poznańskiej spółki Semax, właściciela marek Deep, Hot Oil i outletów Vabbi. Znikają też spółki zależne Monnari – Molton czy Cosimo Martinelli z grupy Gino Rossi. Z kolei Skarbiec TFI nie wyklucza złożenia wniosku o upadłość firmy Reporter.

– Na pewno wiele kolejnych firm zniknie z rynku. Odbicia w branży odzieżowej spodziewam się najwcześniej na przełomie tego i przyszłego roku. Nie jest to tylko polska specyfika, w Wielkiej Brytanii upadło już ponad 50 firm odzieżowych – mówi Robert Kozielski, były wiceprezes spółki Redan.

Złych informacji już nie brakuje, a firmy dopiero w tym tygodniu podadzą wyniki za I kwartał. Tylko nieliczni, jak LPP czy obuwnicze NG2, będą się mogli pochwalić wzrostem sprzedaży. – Wyniki nawet najlepszych reprezentantów branży będą złe. Co więcej, czekają ich kolejne trudne kwartały. Wprawdzie złoty powinien się już umacniać, ale popyt konsumentów pozostanie słaby. Najlepiej powinny sobie radzić firmy oferujące tanie produkty – uważa Sebastian Buczek, prezes Quercus TFI.

Reklama
Reklama

Gino Rossi już podał, że skonsolidowane przychody od stycznia do marca wyniosły 44,5 mln zł i są niższe od ubiegłorocznych o 16 proc. Redan zanotował wzrost, co prawda jedynie o 1 proc., ale za wynik odpowiadają dyskonty Textilmarket zwiększające sprzedaż o ponad 10 proc. w skali miesiąca. Pozostałe marki grupy, jak Troll czy Top Secret, są pod kreską.

Dla firm mocnych finansowo może to być okazja do tanich przejęć, jednak na razie na rynku pędu do zakupów nie widać. – Koncentrujemy się na połączeniu z Artmanem. Nie prowadzimy rozmów w sprawie kolejnych przejęć. Jednak jest to sposób na dalszy rozwój, dlatego z nich nie zrezygnujemy – mówi Dariusz Pachla, wiceprezes spółki LPP, właściciela marek Reserved czy Cropp.

[i]Masz pytanie, wyślij e-mail do autora:

[mailto=p.mazurkiewicz@rp.pl]p.mazurkiewicz@rp.pl[/mail][/i]

Biznes
Rada Pracodawców RP powiększona o nowych przedstawicieli biznesu
Materiał Promocyjny
AI to test dojrzałości operacyjnej firm
Biznes
Lotnisko Chopina czekają zmiany? Wiele zależy od decyzji rządu
Biznes
Jest decyzja prezydenta Nawrockiego w sprawie Lex Huawei
Biznes
UE stawia na europejskie produkty, presja na Iran, słabe dane z Polski
Materiał Promocyjny
Presja dorastania i kryzys samooceny. Dlaczego nastolatki potrzebują realnego wsparcia
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama