Reklama
Rozwiń
Reklama

Berlin będzie ratował Opla

Niemiecki rząd chce się zaangażować w ratowanie koncernu. Ma w tym pomóc spółka powiernicza, która przejęłaby kontrolę nad Oplem po upadku GM

Publikacja: 15.05.2009 02:09

Fiat chce przejąć Opla. Ale zwiazkowcy nie chcą włoskiego partnera

Fiat chce przejąć Opla. Ale zwiazkowcy nie chcą włoskiego partnera

Foto: AFP

W oczekiwaniu na wiarygodnego inwestora dla Opla niemiecki rząd zamierza utworzyć instytucję powierniczą. Miałaby ona przejąć kontrolę nad spółką po spodziewanym ogłoszeniu upadłości przez koncern General Motors.

– Będzie to rozwiązanie tymczasowe – zapewniał wczoraj minister gospodarki Karl-Theodor zu Guttenberg. Szczegóły operacji nie są jeszcze znane. Wiadomo jedynie, że niemiecki rząd będzie ratował Opla za wszelką cenę.

Berlin oczekuje, że do środy przyszłego tygodnia zainteresowany Oplem koncern Fiat i kanadyjsko-austriacka firma Magna przedstawią wiarygodne plany przejęcia koncernu. Berlin zamierza obecnie negocjować z GM w sprawie przekazania jego udziałów w Oplu spółce powierniczej.

– Tego rodzaju rozwiązanie wiąże się z koniecznością udzielenia niemieckiej spółce kredytów w wysokości co najmniej miliarda euro – ostrzegał kilka dni temu Carl-Peter Forster, szef europejskiej części GM.

Berlin nie widzi w tym problemu i przystąpił do organizacji konsorcjum banków, które zainteresowane byłyby udzielaniem kredytów gwarantowanych przez rząd. Opel ma jednak 3,3 mld euro długów, z którymi nie wiadomo jeszcze co zrobić.

Reklama
Reklama

Niemcy nie kryją, że mają poważne wątpliwości, czy Fiat jest w stanie uratować Opla. Przeciwnikami włoskiej oferty są związki zawodowe i wielu ekspertów podkreślających, że Opel i Fiat produkują modele aut w tych samych segmentach rynku. Ich zdaniem może to źle wróżyć całemu przedsięwzięciu, nie mówiąc już o miliardowych długach Fiata.

Włoski koncern rozważał także możliwość zamknięcia jednej z czterech wytwórni Opla w Niemczech, co zostało źle przyjęte nad Renem. Problemy ma także Magna, która snuje plany przejęcia Opla wspólnie z rosyjskim GAZ i Sbierbankiem.

Tyle że – jak napisały „Wiedomosti” – GAZ ma 917 mln euro długów i sam szuka pomocy rządowej. Na razie kilku rosyjskich wierzycieli GAZ zgodziło się na restrukturyzację jego długów. Magna jest zainteresowana 19,9 proc. Opla, Sbierbank miałby przejąć 30,1 proc., a 40 proc. miałoby pozostać w portfelu GM.

Niemieccy eksperci podkreślają, że produkujący 1,5 mln aut rocznie Opel jest zbył małym wytwórcą, aby utrzymać się samodzielnie na powierzchni, nawet w wypadku jego przejęcia przez państwo. Z drugiej strony upadek Opla oznaczałby co najmniej 2,5 mld euro strat dla budżetu, i to zaledwie w pierwszym roku. Część z nich to koszty świadczeń społecznych dla 130 tys. pracowników, którzy straciliby pracę w samym Oplu oraz w firmach, które z nim kooperują.

Biznes
Czyste Powietrze martwe? Prefinansowanie, nadużycia i miliardy bez wypłat
Biznes
Pies lub kot tylko dla bogatych. Ile wydajemy na domowe zwierzęta?
Biznes
Afera w koncernie Kałasznikow. Rosyjskie automaty z chińskimi częściami
Biznes
Piece gasną w hutach Rosji. Tysiące hutników traci pracę
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama