Reklama

Producenci suplementów pod presją Brukseli

Od przyszłego roku z rynku mogą zniknąć setki preparatów, o których nie wiadomo, czy są lekiem czy suplementem diety

Publikacja: 20.07.2009 02:38

Popularność suplementów. W 2008 r. ich sprzedaż sięgnęła 21 proc. rynku preparatów bez recepty.

Popularność suplementów. W 2008 r. ich sprzedaż sięgnęła 21 proc. rynku preparatów bez recepty.

Foto: Rzeczpospolita

To konsekwencja wejścia w życie (od 1 stycznia 2010 r.) unijnej dyrektywy regulującej sprzedaż naturalnych środków leczniczych i suplementów diety. Zawiera ona listę produktów dopuszczonych do sprzedaży po tym terminie. Te, które się na niej nie znajdą, będą musiały zostać wycofane ze sprzedaży, bo staną się nielegalne. Ich producenci mają więc dwa wyjścia: albo usunąć z nich zakazane składniki, albo przerejestrować jako lek. Czasu jest coraz mniej.

– Największy problem dotyczy tzw. produktów z pogranicza, czyli takich, które mają cechy zarówno produktów leczniczych, jak i innych, np. kosmetyków. Chodzi m.in. o szampony przeciwłupieżowe sprzedawane w aptekach – mówi “Rz” Dariusz Nowicki, p. o. dyrektora Polfarmedu, izby zrzeszającej polskich wytwórców leków. – I w naszym prawie, i w prawie Unii Europejskiej brakuje szczegółowych przepisów rozstrzygających, jak można je zaklasyfikować. To w praktyce oznacza, że nie wiadomo, które preparaty powinny zniknąć z rynku. Nikt nie sporządził takiej listy.

Dlatego Polfarmed zaapelował do Ministerstwa Zdrowia o sprecyzowanie – poprzez nowelizację prawa farmaceutycznego – które specyfiki mogą być nadal wprowadzane do obrotu mimo wejścia w życie unijnej dyrektywy.

Granica między suplementami a lekami jest często dosyć płynna. Część producentów preparatów o właściwościach leczniczych rejestruje je jako suplementy diety, bo bardziej im się to opłaca. Rejestracja danego specyfiku jako leku wymaga bowiem przejścia szczegółowych i długotrwałych badań, które słono kosztują.

– W najgorszej sytuacji są ci przedsiębiorcy, którzy mając świadomość, że nie utrzymają na rynku swoich produktów zarejestrowanych jako suplementy, podjęli już kroki, by przerejestrować je jako leki, lecz bez zmian w krajowych przepisach nie mają na to szans przed końcem 2010 r. – mówi Nowicki.

Reklama
Reklama

Według nieoficjalnych szacunków z unijnego rynku od stycznia 2010 r. może zniknąć nawet 5 tys. produktów zawierających 200 różnych składników.

Biznes
Orange Polska pokazał wyniki i podniósł cel na 2028 rok
Materiał Promocyjny
AI to test dojrzałości operacyjnej firm
Biznes
Szef Sierpnia 80 o przyszłości JSW: „Tym sposobem spółki nie uratujemy”
Biznes
Ekspert: Grupy ransomware działają jak firmy, za przyzwoleniem Rosji czy Białorusi
Biznes
Firmy wracają do rekrutacji, rozmowy w Genewie, niemiecka gospodarka bez paliwa
Materiał Promocyjny
Ikona miejskiego stylu życia w centrum Gdańska
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama