[b]Na stronie [link=http://www.rp.pl/temat/172321.html]rp.pl/forum_ekonomiczne[/link] najświeższe relacje, galerie i linki do poprzednich edycji[/b]
We wrześniu w Krynicy odbędzie się już XX edycja Forum Ekonomicznego. To najbardziej prestiżowe tego typu wydarzenie w naszej części Europy. – Według deklaracji uczestnictwa na samym Forum spodziewamy się ponad 1,9 tys. gości, czyli ok. 10 proc. więcej niż rok temu. Dodatkowo odbędą się także Forum Inwestycyjne w Tarnowie oraz Forum Regionów w Muszynie – mówi „Rz” Zygmunt Berdychowski, przewodniczący rady programowej Forum Ekonomicznego. Łącznie liczba gości przekroczy więc 2 tysiące. Do niewielkiego górskiego kurortu zjadą znowu goście z całego świata. W tym roku hasłem Forum jest „Europa po Lizbonie – strategie dla przyszłości”. Organizatorzy zapewniają, że w związku z tym koncentrują się na zapraszaniu gości właśnie z państw europejskich. Jeszcze kilka lat temu w Krynicy pojawiali się reprezentanci nawet ponad 60 państw, w tym roku może być ich mniej. Forum jest szeroko relacjonowane – patronami medialnymi tegorocznej edycji są choćby CNN, „Rzeczpospolita”, „Financial Times” czy AFP. W 2009 r. przyjechało ok. 400 dziennikarzy z ponad 160 redakcji.
Jeszcze na początku roku wcale nie było przesądzone, że jubileuszowa edycja Forum odbędzie się ponownie w Krynicy. Już w ub.r. Instytut Studiów Wschodnich, organizujący Forum informował, że w związku z wygaśnięciem 10-letniej umowy oferty na kolejne edycje trafiły także do innych miast. Na ostatecznej krótkiej liście obok Krynicy znalazł się także Sopot, który mocno starał się o przejęcie organizowania imprezy. – Nie wyobrażam sobie, byśmy mogli stracić tę imprezę. To w Krynicy co roku podejmowane są kluczowe dla Polski i całej Europy Środkowo-Wschodniej decyzje gospodarcze – mówił „Rz” Stanisław Kracik, wojewoda małopolski.
Władze województwa się zmobilizowały i zobowiązały się choćby do pokrycia kosztów budowy tzw. mobilnego centrum konferencyjnego, czyli namiotu, do którego zostanie przeniesiona część paneli.
Tekst umowy negocjowany był do ostatniej chwili, ale ostatecznie udało się ją podpisać.