Reklama

Pawlak wyrzucił prezesów KHW i KW za korupcję

Potwierdził się informacje "Rzeczpospolitej" - wiceprezesi Kompanii i KHW, Jacek Korski i Roman Łój pokierują węglowymi gigantami

Aktualizacja: 22.09.2010 19:35 Publikacja: 22.09.2010 19:27

Pawlak wyrzucił prezesów KHW i KW za korupcję

Foto: Fotorzepa, Tomasz Jodłowski TJ Tomasz Jodłowski

Informacje, które "Rz" jako pierwsza podała rano, potwierdził po południu w Katowicach wicepremier i minister gospodarki Waldemar Pawlak, który przyleciał na Śląsk do Kompanii Węglowej i Katowickiego Holdingu Węglowego. Szefów tych spółek odwołał we wtorek w związku ze stawianymi im zarzutami korupcyjnymi.

Jacek Korski, dotychczasowy wiceprezes Kompanii Węglowej, pokieruje tą największą spółką górniczą w UE po odwołaniu Mirosława K. Na czele Katowickiego Holdingu Węglowego stanie wiceprezes Roman Łój – po odwołaniu szefa holdingu Stanisława G. Obaj związani są z branżą od lat. Korski był m.in. dyrektorem kopalni Bolesław Śmiały, Roman Łój zaś był już wcześniej członkiem zarządu KHW.

Mirosław K. i Stanisław G. mają zarzuty korupcyjne (16 tys. zł i 186 tys. zł) – są w grupie osób, którym katowicka prokuratura apelacyjna zarzuca przyjmowanie łapówek.

"Rz" poinformowała , że wraz z prezesami stanowisko stracił wiceprezes KHW Wojciech Zasadni. Resort gospodarki milczał w tej sprawie. Pawlak na Śląsku potwierdził nasze informacje.– Odwołanie wiceprezesa KHW nie ma żadnego związku ze sprawą zarzutów korupcyjnych w górnictwie – podkreślił Pawlak. – Miałem powody, o których nie chcę mówić.

Janusz Steinhoff, były wicepremier i minister gospodarki, zaapelował w "Rz" (wywiad na rp.pl/wegiel) o powściągliwość w ocenie oskarżanych o korupcję tuzów górnictwa. Oprócz odwołanych prezesów prokuratorskie zarzuty mają m.in. Maksymilian K. (były szef Kompanii i KHW, wiceszef Euracoalu, wiceprezes Fasingu, gdzie rada nadzorcza na początku października zdecyduje o jego losach) czy Leszek J., były szef Jastrzębskiej Spółki Węglowej.

Reklama
Reklama

– Byli szefowie Kompanii i KHW to fachowcy, podobnie jak były szef JSW. Na razie mają zarzuty, a o ich winie zdecyduje sąd. Teraz nie można ich tak piętnować! Pamiętajmy, że obecny komisarz unijny Janusz Lewandowski przez 14 lat miał zarzuty za nieprawidłowości przy prywatyzacji Krakchemii. I co? I nic – mówi "Rz" Steinhoff. Pytany, kto po postępowaniu konkursowym przejmie stery węglowych gigantów, powiedział, że nie wyklucza, iż będą to prezesi z grona obecnych członków zarządów.

– Np. pan Artur Trzeciakowski, wiceprezes KHW, to świetny fachowiec, pamiętam go z pracy w Bumarze i bardzo wysoko oceniam. Rola zarządu w górnictwie jest skomplikowana. Nie można być tylko dobrym finansistą, trzeba znać realia branży. Mam nadzieję, że będą to decyzje merytoryczne, a nie polityczne – powiedział były minister gospodarki (o tym, że Trzeciakowski jest na "giełdzie nazwisk", pisaliśmy).

Ujawniona w ubiegłym tygodniu afera węglowa zatrzęsła górnictwem. Ponad milion złotych korzyści majątkowych – przynajmniej tyle, według Prokuratury Apelacyjnej w Katowicach, mieli przyjąć prezesi i dyrektorzy śląskich kopalń od firm, które kooperowały z branżą. Pieniądze szły do kieszeni dyrektorów i prezesów w zamian za uprzywilejowanie i zapewnienie ciągłości dostaw oraz opłacanie faktur poza kolejką. Przestępstwa dotyczą lat 2003 – 2007.

Biznes
Prezes Orlenu o fuzjach, inwestycjach poprzedników i cenach paliw
Biznes
Nowe cła Trumpa, Lex Huawei i groźby Orbana
Biznes
Orbán znów grozi Ukrainie. Kijów odpowie skargą do Brukseli
Biznes
Do Rosji wraca czarna Wołga. Będzie „made in China”
Materiał Promocyjny
Dove Self-Esteem: Wsparcie dla nastolatków
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama