Reklama

Polska zarejestrowała 23 produkty regionalne

Bruksela zarejestrowała 23 produkty regionalne z Polski. Na nasz rynek trafia jednak niewiele odpowiednio oznakowanych specjałów

Publikacja: 06.11.2010 01:36

Krakowskie obwarzanki

Krakowskie obwarzanki

Foto: Fotorzepa, Pio Piotr Guzik

W piątek unijny certyfikat otrzymały jabłka łąckie. To już trzeci, po śliwce szydłowskiej i obwarzanku krakowskim, produkt regionalny, który Bruksela zarejestrowała w listopadzie. Łącznie do tej pory ochroną unijną zostały objęte 23 lokalne specjały z Polski. Daje nam to dziewiąte miejsce wśród wszystkich krajów Unii i drugie wśród nowych członków. W tej grupie wyprzedzają nas tylko Czesi. Przewaga jest jednak niewielka.

– Czesi mają tylko dwa zarejestrowane produkty więcej niż Polacy. Mamy nad nimi przewagę pod względem liczby wniosków oczekujących na rozpatrzenie przez Komisję Europejską – mówi Magdalena Głodek z Ministerstwa Rolnictwa. Obecnie na certyfikat czeka 13 produktów z Polski.

Potencjał jest znacznie większy. Na krajowej liście, która ma pomóc przygotować produkty do rejestracji unijnej, w ostatni piątek były 802 produkty.

[wyimek]977 certyfikatów przyznała do tej pory UE produktom regionalnym [/wyimek]

Znacznie gorzej od rejestrowania wychodzi nam korzystanie z ochrony, jaką daje certyfikat. Zgodnie z przepisami, aby producent mógł umieszczać oznaczenia na produktach, musi udowodnić, że stosuje się do zastrzeżonych w Unii receptur. Do końca października Inspekcja Jakości Artykułów Rolno-Spożywczych wydała tylko 145 świadectw jakości, 98 z nich zdobyli producenci rogala świętomarcińskiego.

Reklama
Reklama

Na oscypek, czyli najbardziej znany produkt regionalny w Polsce, przypadały 23 takie dokumenty.

Słabo wykorzystujemy także dotacje na promocję żywności wysokiej jakości, czyli m.in. właśnie produkty regionalne. Z puli 30 mln euro (ok. 120 mln zł) zarezerwowanej na lata 2007 – 2013 Agencja Rynku Rolnego rozdała do tej pory niecałe 100 tys. zł.

– Polacy potrafią się zmobilizować, gdy trzeba złożyć wniosek. Entuzjazm często znika, gdy trzeba spełnić ściśle określone warunki – komentuje Izabella Byszewska, wiceprezes Polskiej Izby Produktu Regionalnego i Lokalnego. Jej zdaniem chętnych do korzystania z unijnych certyfikatów będzie przybywać. Potrzebna jest jednak kampania informacyjna skierowana nie tylko do producentów, ale także do konsumentów. Ci ostatni często nie wiedzą, co to są certyfikaty z Unii. Resort rolnictwa zapowiada, że najwcześniej takiej kampanii można się spodziewać w 2011 r.

Biznes
Do Rosji wraca czarna Wołga. Będzie „made in China”
Materiał Promocyjny
Jak osiągnąć sukces w sprzedaży online?
Biznes
Rada Pracodawców RP powiększona o nowych przedstawicieli biznesu
Biznes
Lotnisko Chopina czekają zmiany? Wiele zależy od decyzji rządu
Biznes
Jest decyzja prezydenta Nawrockiego w sprawie Lex Huawei
Materiał Promocyjny
Presja dorastania i kryzys samooceny. Dlaczego nastolatki potrzebują realnego wsparcia
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama