Orzeczenie, na razie tylko do wiadomości samych zainteresowanych, dotyczy odwołania się Unii Europejskiej od wcześniejszej decyzji Światowej Organizacji  Handlu o amerykańskiej pomocy dla Boeinga. Unia reprezentuje w tym sporze Airbusa, a rząd USA – Boeinga.

Spór o pomoc publiczną dla producentów samolotów trwa od  7 lat, jest najbardziej kosztowny  z dotychczasowych, a zdaniem specjalistów ma małe szanse rozwiązania. Unia twierdzi, że jedyną drogą są negocjacje, Amerykanie odrzucają taką propozycję, bo uważają, że racja jest po ich stronie.

Rzecznik unijnego komisarza ds.handlu, John Clancy oświadczył w Brukseli, że nie może komentować nadal poufnego werdyktu.

– Dzisiejsze orzeczenie, kiedy zostanie upublicznione, zapewni nam jasny obraz stanowisk obu stron w sporach o sektor lotniczy. Mówiliśmy cały czas, że jedynie negocjacje na najwyższym szczeblu politycznym mogą doprowadzić do prawdziwego rozwiązania mamy nadzieję, że dzisiejszy raport jest impulsem tym kierunku. Prawdziwym wyzwaniem jest znalezienie podejścia  wzajemnie możliwego do zaakceptowania  dla utrzymania zdrowego i wiarygodnego przemysłu lotniczego, który będzie produkować bezpieczne  samoloty i bardziej przyjazne dla środowiska – powiedział Clancy.

Specjaliści od handlu uważają, ze konkluzje WTO nie będą znane natychmiast. – Poufny raport zostanie ogłoszony publicznie później, może w połowie marca – stwierdził jeden z nich. Data jego publikacji będzie zależeć od liczby uwag zgłoszonych następnie przez obie strony.

WTO rozpatruje dwie sporne sprawy:  jedną wniesioną przez Boeinga przeciw Airbusowi o bezprawne  subsydia publiczne i drugą, wniesioną o to samo przez Airbusa przeciw Boeingowi.

Unia otrzymała od tej organizacji termin do 1 grudnia dostosowania się do jej  werdyktu i  twierdzi, że zrobiła to w tym terminie. Amerykanie nie uznają tego i twierdzą, że Unia nie tylko nie  spełniła wymagań WTO, ale przyznała nową pomoc Airbusowi. Zagrozili więc sankcjami handlowymi.