Inwestycje nie przyniosły oczekiwanych skutków. W 2011 roku, jak podaje Ministerstwo Spraw Wewnętrznych i Administracji, liczba ofiar śmiertelnych wzrosła o 282 osoby, czyli o 7,2 proc.
W sumie na polskich drogach w ciągu 12 miesięcy 2011 roku zginęło 4189 osób w 40 tys. 65 wypadkach. O ile liczba wypadków w porównaniu do roku 2010 wzrosła o 1233, to liczba kolizji drogowych spadła o 49,5 tys. czyli o 11,9 proc.
Najbardziej liczba wypadków wzrosła na terenie województwa dolnośląskiego – o 654 i na terenie Małopolski – o 361. Największym sukcesem zakresie poprawy bezpieczeństwa na drogach rząd może się pochwalić na terenie województwa kujawsko – pomorskiego, gdzie liczba wypadków rok do roku spadła o 154.
W 2010 roku, kiedy w 38,8 tys. wypadków zginęło 3,9 tys. osób, budżet państwa stracił przez śmiertelne wypadki drogowe 25,5 mld zł. Wówczas kolejnych 48,9 tys. osób zostało rannych, budżet
Nawet 2,6 mln zł zdaniem Banku Światowego kosztuje budżet państwa jedna ofiara śmiertelna wypadku drogowego.
Zdaniem Komisji Europejskiej to 1,6 mln zł. To wydatki na udzielenie pomocy, prace policji, pogotowia i te pieniądze, które nie wpłyną do budżetu państwa z tytułu podatków, które ofiara wypadku zapłaciłaby podczas swojego życia.
W latach 2007 – 2010 Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad na program poprawy bezpieczeństwa na drogach wydała 856 mln zł
Według raportu EuroRap w latach 2008–2010 na drogach krajowych w Polsce zmalała (o 19 proc, czyli na 3 tys. km) liczba km dróg o najwyższym poziomie ryzyka oraz o 18 proc. liczba wypadków ciężkich (z ofiarami śmiertelnymi i rannymi) . O 21 proc. spadła też liczba ofiar śmiertelnych, choć łączna droga przebyta przez pojazdy wzrosła o 6 proc.. Zdaniem autorów raportu „te pozytywne zmiany są niewątpliwie efektem prowadzonych działań inwestycyjnych na polskich drogach, wprowadzania automatyzacji systemu nadzoru nad ruchem drogowym i pozytywnych zmian zachowań uczestników ruchu drogowego".