Reklama

Wzrosła liczba biur podróży w Krajowym Rejestrze Długów

Od ubiegłorocznych wakacji liczba biur notowanych w Krajowym Rejestrze Długów wzrosła z 387 do 429.

Według danych Krajowego Rejestru Długów, łączna wartość niespłaconych przez te podmioty zobowiązań sięgała 9,2 mln zł. Na każde biur przypadało średnio 21,5 tys. zł.

Niesolidnych dłużników w branży zagranicznej turystyki wyjazdowej przybywa od sierpnia ubiegłego roku. Wtedy zadłużonych biur ubyło, bo część firm przestraszyła się medialnego szumu po fali bankructw kilkunastu podmiotów i pospiesznie spłaciła wierzycieli.

– Jednak pod koniec ubiegłego roku liczba firm nie spłacających swoich zobowiązań znowu zaczęła rosnąć – informuje Andrzej Kulik, pełnomocnik zarządu KRD.

Kondycja branży turystyki wyjazdowej, poza wąską grupą największych touroperatorów, wciąż jest słaba. Według wywiadowni gospodarczej Bisnode Polska, w grupie biur zatrudniających od 10 do 25 pracowników przeszło jedna piąta zagrożona jest upadłością. W tej samej grupie blisko jedna trzecia firm ma kłopoty z płynnością finansową.

– W ciągu ostatnich dwóch lat ubyło zarówno biur w bardzo dobrej, jak i bardzo złej kondycji finansowej. W konsekwencji obserwujemy wysyp podmiotów w słabej kondycji, których obecnie jest blisko 35 proc. – mówi Tomasz Starzyk, analityk Bisnode Polska.

Reklama
Reklama

Niebezpieczny trend

W porównaniu z początkiem ubiegłego roku, liczba zadłużonych biur podróży i skala ich zadłużenia wzrosły bardzo mocno. Jeśli w lutym ubiegłego roku łączne niespłacone w terminie zadłużenie branży tylko nieznacznie przekraczało 5,1 mln zł, to w połowie ubiegłego miesiąca było o blisko 3,5 mln zł wyższe. Z kolei średnia wartość długu przypadająca na każde z biur była w ubiegłym roku niemal o połowę niższa niż teraz.

Klienci biur podróży cały czas boją się ich niewypłacalności. To dlatego radykalnie zmalał czas pomiędzy dokonywaniem rezerwacji a samym wyjazdem. Coraz więcej osób wykupuje wakacje czekając z zapłatą za wycieczkę do ostatniej chwili. Blisko trzy czwarte klientów wpłaca pieniądze nie wcześniej niż 2 tygodnie przed wyjazdem. To stwarza problemy organizatorom: rezerwacje samolotów i hoteli trzeba robić wcześniej, przez co rośnie ryzyko pustych miejsc.

Wyższe przychody

Ubiegły rok – mimo kilkunastu plajt – okazał się dla biur podróży całkiem pomyślny. Liczba klientów wzrosła o 12,6 proc. w porównaniu z rokiem 2011. Tylko w trzech miesiącach – na samym początku i w końcówce roku – kupujących było mniej. Wzrosły i to mocno przychody branży.

Według podsumowania Polskiego Związku Organizatorów Turystyki – o 13,8 proc. Jednak o ile w ubiegłym roku podskoczyła sama sprzedaż, o tyle gorzej było z zyskami. Np. w przypadku lidera polskiego rynku – Itaki – zmalały z 33 mln zł w 2011 r. do ok. 3,5 mln zł w ubiegłym roku.

Według Instytutu Turystyki, tegoroczna frekwencja na zagranicznych wycieczkach czarterowych może być słabsza niż rok wcześniej. Instytut szacuje, że jeśli w ubiegłym roku liczba zagranicznych turystycznych wyjazdów Polaków wyniosła 9,6 mln, to w tym może się skurczyć do 8,6 mln, a dopiero w rok później znowu przekroczy granicę 9 mln wyjazdów i z każdym kolejnym rokiem powinna się stopniowo zwiększać.

Można założyć, że w tym roku umocni się tendencja, że coraz większą część rynku wycieczek czarterowych zagarniają najwięksi touroperatorzy. W roku 2011 dziesięć największych biur zgarnęło około 80 proc. przychodów całego sektora.

Biznes
T-Mobile odsłania plan na 5 lat. 5G, internet domowy i miliardowe inwestycje
Materiał Promocyjny
Rekordy sprzedaży i większy magazyn w Duchnicach
Materiał Promocyjny
Kalisz z najlepszą ofertą pociągów dalekobieżnych w Polsce. Rozpoczęcie prac nad projektem budowlanym kolejowej obwodnicy miasta
Biznes
Szef WEF odchodzi ze stanowiska. W tle kontakty z Jeffreyem Epsteinem
Biznes
Koszty nadużywania alkoholu, kryzys AGD i wizyta Merza w Chinach
Materiał Promocyjny
Dove Self-Esteem: Wsparcie dla nastolatków
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama