Związki zawodowe szybko zareagowały na informację agencji Reutera, że grupa samochodowa przygotowuje podwyższenie kapitału o 3 mld euro, a rząd francuski i chiński państwowy Dongfeng Motor kupiłyby równe udziały w niej. PSA ma nadzieję, że oba te podmioty wyłożyłyby po 1,5 mld euro za 20-30 proc. udziałów.
Minister finansów Pierre Moscovici nie chciał w rozmowie z dziennikarzami w Waszyngtonie potwierdzić informacji Reutera ani zaprzeczyć jej.
- Strategię PSA ustala kierownictwo grupy, które oświadczyło, że chce rozszerzyć istniejące partnerstwa przemysłowe zwłaszcza z dwoma parterami, GM i Dongfeng - powiedział. - Dziś nie chodzi zasadniczo o to, czy rząd francuski albo producent samochodów kupi udziały w PSA, ale o rozwijanie dobrych partnerskich umów przemysłowych przez tę grupę.
Przedstawiciele Dongfenga stwierdzili, że nic im nie wiadomo o takiej propozycji.
- Gdyby potwierdziła się, byłaby dobrą wiadomością dla firmy. Tak czy inaczej musimy absolutnie podwyższyć kapitał - stwierdził rzecznik CFDT, Xavier Lellasseux.
Peugeot najbardziej stracił na 6-letnim spadku sprzedaży w Europie i szuka partnerów do współpracy, bo chce zmniejszyć koszty i straty, które zagrażają jego istnieniu. W ubiegłym roku stracił 5 mld euro, ale 31 lipca podał, ze w tym roku zmniejszy koszty przemysłowe o połową do 1,5 mld.
Udział Dongfenga byłby długofalowym rozwiązaniem - ocenili Christian Lafaye z Force Ouvriere i dodał: -Nie możemy zaprzeczyć, że Chińczykom sprzyjają wiatry i mają pieniądze.
Franck Bieri ze związku pracowników kadrowych CGC przestrzegł przed niejasnymi konsekwencjami dla francuskiego rynku i zatrudnienia. - Może to wystarczyć do utrzymania działalności, ale ni jest pewne, czy uratuje wszystkie miejsca pracy. Udział rynkowy PSA stale maleje.
W sierpniu sprzedaż Peugeota zmalała o 18 proc., dając spadek udziału rynkowego o punkt procentowy do 11 proc. PSA zatrudnia we Francji 78 tys. ludzi, rozmawia ze związkami o redukcjach, bo na rynku istnieje nadmiar mocy produkcyjnych.
Sprawa kontroli nad grupą
Według wspomnianego planu, podwyższeniu kapitału w PSA towarzyszyłaby ekspansja spółki j.v. Peugeota i Dongfenga w Chinach, DPCA, więcej pojazdów francuskich i technologii trafiałoby do innych krajów regionu.
Rodzina Peugeotów straciłaby kontrolę nad grupą, bo zastrzyk gotówki zmniejszyłby ich stan posiadania i prawa głosu.- Powstałej pytanie, czy wszyscy francuscy udziałowcy, włącznie z rządem, zachowają uprawnienia blokujące - zastanawia się Lellasseux. - Byłoby dobrze, gdyby wszyscy francuscy udziałowcy zachowali kontrolę co ograniczyłoby ambicje tego czy innego nowego udziałowca.
Lewicowy związek CGT, największy w firmie, nie jest optymistą, czy pojawienie się nowych graczy, niezależnie od kraju ich pochodzenia, poprawi sytuację robotników. - Obojętnie czy szefem jest Francuz, Chińczyk, Niemiec czy Amerykanin, ich jedyną polityką jest zmuszanie nas do większej pracy przy mniejszym stanie osobowym dla zapewnienia udziałowcom dywidendy - stwierdził rzecznik związku, Jean-Pierre Mercier.