Unia zarzuca Rosji pobieranie wyższych od dozwolonych ceł na różnego rodzaju towary, m. in. papier i tekturę, olej palmowy i jego pochodne, lodówki i lodówko-zamrażarki.

Zgodnie z przepisami WTO, Rosja będzie mieć 60 dni na rozwiązanie tej kwestii w bezpośrednich rozmowach z Unią. Jeśli to nie nastąpi, Unia będzie mogła wystąpić do organizacji w Genewie o wydanie orzeczenia.

To kolejna z serii skarg Unii na Rosję od czasu przyjęcia tego kraju do WTO w 2012 r. Wcześniej zgłoszone spory dotyczą opłat za recykling od importowanych samochodów, stawek celnych na furgonetki i mięso wieprzowe.

Komisja Europejska oświadczyła, że wyższe rosyjskie cła mają wyraźny ujemny wpływ na europejski eksport i oszacowała te koszty na 600 mln euro rocznie.

- Unia poruszała tę kwestię z Rosją zarówno w rozmowach dwustronnych, jak i w komisjach WTO, ale bez skutku — stwierdziła Bruksela.

Rzecznik Komisji, Wojtek Talko wyjaśnił, że sprawa ta nie ma związku z sierpniową decyzją Moskwy o zakazie importu większości zachodniej żywności w odwecie za amerykańskie i unijne sankcje wobec Rosji z powodu jej roli w kryzysie ukraińskim.

Rosja jest trzecim co do wielkości handlowym partnerem Unii, roczny eksport wynosi 120 mld euro głównie maszyn, środków transportu chemikaliów, leków i płodów rolnych.