M&S - sieć handlowa z 130-letnią tradycją - poinformowała, że sprzedaż odzieży spadła o 4,6 proc. w drugim kwartale tego roku. Według przedstawicieli firmy to wina "nietypowych warunków pogodowych latem". W trzecim kwartale sprzedaż się nieco poprawiła. Prezes koncernu Marc Bolland podkreślił, że mimo, iż spółka wciąż notuje spadek to z kwartału na kwartał jest on coraz mniejszy.
Po przedstawieniu wyników akcje spółki na giełdzie w Londynie zyskały 8 proc.
Zysk przed opodatkowaniem za pierwsze pół roku wyniósł 278,4 mln funtów co oznacza spadek o 0,4 proc. Zysk bazowy wzrósł o 2,3 proc. do 267,8 mln funtów, przebijając prognozy.
Marc Bolland poinformował też, że wzrosła sprzedaż on-line.
Lepiej sprzedawała się odzież damska oraz żywność, której sprzedaż wzrosła o 0,2 proc.
Marc Bolland zdecydował się przebudować strukturę Marks & Spencer, która opierała się na sieci filii. Teraz detalista stawia na sprzedaż w internecie. Niezmiennie rośnie też sprzedaż żywności.
Poza tym sieć postanowiła reklamować się za pomocą znanych twarzy. W kampanii reklamowej, promującej letnią kolekcję, wystąpiły piosenkarka Annie Lennox, aktorka Emma Thompson, działaczka społeczna i polityczna Doreen Lawrence. A zdjęcia zrobiła znana fotograficzka Annie Leibovitz.
Autorką tych zmian jest zatrudniona w koncernie w 2012 roku Belinda Earl, była prezes Debenhams and Jaeger. Earl odpowiada za sprzedaż detaliczną.
Przez kiepskie wyniki Marks & Spencer zdecydowała się na radykalne kroki: nikt w firmie nie dostanie premii za zeszły rok. Brak premii najbardziej odczuje sam Marc Bolland. W zeszłym roku dostał 829 tys. funtów premii w gotówce i w akcjach firmy. Jego pełne uposażenie wyniosło 2,1 mln funtów. W sumie sieć zatrudnia 82 tys. osób.