Od 28 maja samoloty dalekodystansowe będą mogły startować i lądować na nowo wybudowanym pasie o długości 3200 m i szerokości 45 m oraz skorzystać z rozbudowanego systemu dróg kołowania i drogi szybkiego zejścia, których dotychczas nie było.
– Dla linii lotniczych, touroperatorów, firm kurierskich czy brokerów cargo będzie to dodatkowy argument za wyborem naszego lotniska na dalekodystansowe połączenia – mówi „Rzeczpospolitej" Cezary Orzech, rzecznik Górnośląskiego Towarzystwa Lotniczego, które zarządza portem. Pyrzowice liczą, że odbiorą klientów lotniskom w Ostrawie czy Rzeszowie, głównie cargo.