Reklama

Grecy uspokajają turystów

Greccy armatorzy odwołali strajk i promy będą kursowały normalnie. Paliw ma być pod dostatkiem. Ale gotówki w bankomatach już praktycznie nie ma, a w sklepach karty płatnicze są przyjmowane rzadko i niechętnie.
Grecy uspokajają turystów

Foto: Bloomberg

Rządy z krajów z których turyści przyjeżdżają do Grecji powtarzają jak mantrę: bierzcie ze sobą gotówkę.

Mimo to władze zapewniają, że płacenie kartami kredytowymi odbywa się bez jakichkolwiek kłopotów. Tak jest rzeczywiście w dużych placówkach i w sklepach wolnocłowych na lotniskach, także w dużych hotelach zwłaszcza tych należących do światowych sieci.

Czy we wszystkich? Naprawdę nie zaszkodzi zadzwonić, bądź wysłać mail z odpowiednim pytanie, jeszcze przed wyjazdem. I zapytać również, czy w pokoju jest sejf, w którym można bezpiecznie schować przywiezioną gotówkę, żeby nie leżała w portfelu pod leżakiem. Nawet kiedy jest pilnowany przez sąsiada.

Największa grecka firma petrochemiczna - Hellenic Petroleum zapewnia, że nie ma obaw o dostępność paliw i przestrzega przed wożeniem kanistrów w bagażnikach.

- Każdy, kto chce przyjechać do Grecji zatankuje bez kłopotu, mamy ogromne rezerwy paliw. Nasze rafinerie działają normalnie - przekonuje koncern w komunikacie. Były poważne obawy, że zastrajkują operatorzy promów, ale związkowcy wyraźnie zorientowali się, że nie jest to czas na przepychanki z pracodawcami.

Reklama
Reklama

Związek greckich marynarzy - PNO planował strajk od poniedziałku, 29 czerwca do odwołania, ponieważ niektórzy z armatorów nie honorowali wynegocjowanych wcześniej umów zbiorowych. Teraz wiadomo, że przerw w kursowaniu promów między lądem i wyspami i między wyspami nie będzie, przynajmniej do 5 lipca, czyli do referendum

Nie ma i raczej nie będzie zakłóceń w ruchu lotniczym. Tutaj też nikt nie mówi o strajkach.

— Nasze samoloty są pełne, wszystkie rejsy wykonujemy normalnie - powiedziała „Rzeczpospolitej" Elena Pardali z biura prasowego największej greckiej linii lotniczej, Aegean Airlines.

Mimo kryzysu linia utrzymuje normalny serwis na pokładach i to do tego stopnia, że na nieco ponad dwugodzinnym między Warszawą a Atenami w klasie ekonomicznej podaje gorący osiłek z dwoma daniami do wyboru. Oznaką kryzysu jest tylko kartka przyklejona do wózka z napojami: Cała żywność, która jest zapieczętowana w opakowaniu i wraca do nas na trasach pasażerów jest przekazywana tym, którzy naprawdę jej potrzebują". Każdy wtedy zastanawia się,czy rzeczywiście musi otwierać zaklejoną w plastyk bułkę, albo pojemniczek z masłem, bo przecież ktoś może być bardziej głodny.

Ale Grecy, z którymi rozmawiała w poniedziałek „Rzeczpospolita" nie ukrywają, że postawa Komisji Europejskiej ich zaskoczyła. Byli przekonani, że dojdzie do przesunięcia terminu wygaszenia umowy i wszystko będzie, jak dawniej, tylko jeszcze bardziej nerwowo. Tak samo, jak to było w 2013 roku, kiedy niektóre banki przyznały, że nie mają już gotówki, a w restauracjach bardzo niechętnie przyjmowano karty płatnicze. Tyle, że teraz sytuacja jest znacznie poważniejsza.

Tej nerwowości obawiają się siły porządkowe. Wiadomo, że będą demonstracje na placu Omonia i Syntagma i że jeśli ktoś przyjechał do Grecji naprawdę na urlop, to nie ma tam czego szukać, bo może być bardzo gorąco. na ulicach już jest więcej patroli i już nie kryją się po małych uliczkach w cieniu transporterów opancerzonych, tylko pokazują, że naprawdę są. Zwiększone siły policyjne - z urlopów odwołano wszystkich oficerów - pojawiły się także w pobliżu greckich banków - tych, które są zamknięte od 29 czerwca i pozostaną nieczynne przynajmniej przez tydzień. Dla cudzoziemców nie ma wprawdzie ograniczeń w wypłatach z bankomatów i mogą teoretycznie wypłacać kwoty wyższe, niż 60 euro, ale jest to swoboda wyłącznie teoretyczna, bo tych pieniędzy po prostu nie ma. Więc nawet jeśli mamy wykupione wakacje all inclusive, to zawsze są jakieś dodatkowe wydatki, na które potrzebna jest gotówka.

Reklama
Reklama

Grecy sami przyznają, że jaki by nie był u nich kryzys, to będą walczyli „do ostatniego turysty". W tym kraju zamierza w tym roku spędzić urlop 25 mln cudzoziemców, którzy wniosą do wspólnej greckiej kasy ponad 20 proc. PKB. W 2013 roku było to 16 proc. Ale liczba turystów się zwiększa, natomiast PKB spada z roku na rok.

Biznes
Wojna uderzy w PKB Polski, prezydent zawetuje SAFE
Materiał Promocyjny
Franczyza McDonald’s – Twój własny biznes pod złotymi łukami!
Materiał Promocyjny
OTOMOTO rewolucjonizuje dodawanie ogłoszeń
Biznes
360 proc. wzrost sprzedaży aut z Chin. Teraz czas na fabryki w Europie
Biznes
SAFE 0 proc. pod ostrzałem ekonomistów, bezrobocie rośnie, UE stawia na SMR
Biznes
SAFE 0 proc., wzrost cen przyspiesza, drogi gaz martwi UE
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama