Najtrudniejsza sytuacja panuje w województwie lubelskim, mazowieckim, łódzkim i kujawsko-pomorskim. W pozostałych regionach kraju również widoczne są skutki suszy, ale nie powinny one w istotny sposób wpłynąć na wielkość plonów – informuje KSC, lider polskiego rynku cukru.
– Na bieżąco monitorujemy sytuację w poszczególnych regionach kraju. Z informacji, które otrzymujemy z oddziałów wynika, że są tereny na których utrzymująca się susza będzie skutkować zmniejszeniem plonów, choć trudno w tej chwili określić, w jakim stopniu – mówi Marek Spuz vel Szpos, prezes KSC - Wszystko zależy od pogody w kolejnych dniach. Jeśli pojawią się opady deszczu, sytuacja znacząco się poprawi. Dlatego trudno w tej chwili szacować ewentualne straty.
Dodaje, że firma jest w stałym kontakcie z plantatorami, a każdy przypadek dotyczący realizacji umowy kontraktacyjnej będzie rozpatrywany indywidualnie.
- dotychczasowej historii KSC nie było przypadku, by plantatorzy mieli naliczane kary za niewykonanie umowy kontraktacyjnej w sytuacji trudnych warunków atmosferycznych – zapewnia Marek Spuz vel Szpos.
Czy to znaczy, że czekają nas podwyżki cen cukru? Nawet jeżeli tak, to z niskiej bazy. W ostatnim tygodniu na giełdzie w Nowym Jorku cukier surowy potaniał o 2,1 proc. do 232,2 dol. za tonę – podaje Zespół Monitoringu Zagranicznych Rynków Rolnych (FAMMU/FAPA). To najniższy poziom od siedmiu lat.
Powodem przecen jest przede wszystkim wysoka podaż cukru z Brazylii, która jest jego największym na świecie eksporterem, oraz słaby real, który pozwala zarabiać Brazylijczykom mimo niskich cen. Za niskimi cenami przemawia także światowy bilans cukru. Rynek od sześciu lat jest w fazie nadwyżki produkcyjnej, co doprowadziło do nagromadzenia wysokich zapasów – informuje FAMMU/FAPA.
Cukier surowy było ostatnio o 15,5 proc. tańszy niż przed miesiącem, a w ujęciu rocznym jego ceny zmalały o 34,2 proc.