Od początku tygodnia na japońskiej giełdzie Jasdaq widać duże zainteresowanie walorami Bank of Japan.

Akcje Banku Japonii, jednego z nielicznych banków centralnych notowanych na giełdzie, od poniedziałku do czwartku zdrożały o 93 proc. i są na najwyższym poziomie od połowy 2018 r. Tylko w czwartek notowania tych walorów wzrosły o 15 proc., mimo pesymistycznych nastrojów na rynku. Tego dnia japoński indeks Nikkei 225 spadł o ponad 2 proc.

Specjaliści tłumaczą, że na rynku jest wiele gotówki, która tylko czeka na okazję.

– Inwestorzy szukają wszystkiego, co wzrośnie – powiedział Masahiro Ichikawa, główny strateg rynkowy w Sumitomo Mitsui DS Asset Management.

Spekulacyjne ruchy notowań Banku Japonii są od dawna tajemnicą japońskich rynków finansowych. Do podobnych, silnych zwyżek doszło również pod koniec 2012 r. i na początku 2013 r., kiedy na rynkach panował optymizm dotyczący japońskiego programu ożywiania gospodarczego, znanego jako Abenomics, od nazwiska ówczesnego premiera Shinzo Abe.

Japoński rząd posiada 55 proc. udziałów w banku centralnym, a inwestorzy indywidualni – 40 proc.