W 2010 r. bank, który w 41 proc. należy do państwa miał 320 mln funtów straty netto.
Bank podał, że wypłaty bonusów w 2011 r. wyniosły 375 mln funtów, czyli o 30 proc. mniej niż w roku poprzednim.
Średnio na jednego pracownika z liczącej 100 tys. osób załogi przypadło więc 3,9 tys. funtów premii.
Wcześniej w tym tygodniu bank, który posiada także TSB i Halifax Bank of Scotland zapowiedział, że wstrzymuje wypłaty 3 mln funtów premii dla 13 dyrektorów, w tym dla byłego dyrektora zarządzającego Erica Danielsa.
Obecny szef Lloydsa Antonio Horta-Osorio, który obiał to stanowisko na początku 2011 r. musiał wziąć dwa miesiące wolnego w końcowych miesiącach roku ze względu na dotkliwą bezsenność. Wrócił do pracy w styczniu, ale zapowiedział, że rezygnuje z przyznnej mu premii w wysokości 2,4 mln funtów.
Obecnie Lloyds przechodzi gruntowną restrukturyzację, która zakłada likwidację 15 tys. etatów i 632 oddziałów.
Do 2014 r. liczba krajów, w których będzie obecny bank ma spaść z 30 do 15.
- To będzie bardzo trudny rok. Spodziewamy się, że osiągnięcie zakładanych celów dotyczących przychodów może być utrudnione przez słabszą kondycję gospodarki – mówi Horta-Osorio.