Oficjalnie Natalia Burykina odchodzi ze stanowiska z powodów zdrowotnych. Zajmowała je od 2011 r i jest uważana za eksperta w sprawach rynków finansowych. Jej miejsce zajmie jeden z najstarszych parlamentarzystów - bardziej polityk niż ekonomista Nikołaj Gonczar.
Jak nieoficjalnie dowiedział się Kommersant, prawdziwym powodem odejścia Burykiny jest jej krytyczna postawa wobec poczynań prezes Banku Rosji Elwiry Nabiulliny oraz chęć Kremla do zapewnienia sobie bardzie w czas kryzysu uległego parlamentu.
Decyzja była zaskoczeniem nie tylko dla rynków finansowych, ale też dla samej Burykiny, która tak naprawdę nie odchodzi dobrowolnie. Burykina wiele razy krytykowała posunięcia Banku Rosji tak w obszarze polityki kredytowo-pieniężnej jak i nadzorczej.
W styczniu parlamentarzystka zarzuciła bankowi centralnemu niedostateczną operatywność w analizowaniu i szybkim redagowaniu na sytuację Rosjan, którzy zaciągnęli kredyty hipoteczne w walutach.
Burykina jest autorką i współautorką wielu ustaw dotyczących rynków finansowych. To dzięki niej bank centralny może np. oceniać reputację biznesową zarządów i właścicieli banków. Uczestnicy rynku żałują, że Burykina straciła stanowisko, pozostawia bowiem za sobą szereg nie uchwalonych jeszcze aktów prawnych, np nowelizację ustawy o papierach wartościowych, krytyczną wobec walnych zgromadzeń akcjonariuszy.