Z tego artykułu dowiesz się:

  • Jakie argumenty prawne sprawiają, że postawienie prezesa NBP przed Trybunałem Stanu może nie wpłynąć na jego funkcjonowanie.
  • Jakie jest osiem kluczowych zarzutów, od finansowania budżetu po apolityczność, które sejmowa komisja stawia Adamowi Glapińskiemu.
  • W jaki sposób, według NBP i RPP, działania parlamentu naruszają konstytucyjną zasadę niezależności banku centralnego.
  • Kiedy zapadnie kluczowa decyzja w Sejmie i jakie będą dalsze etapy procedury w sprawie prezesa NBP.

„Dalsza ewentualnie realizowana procedura w Sejmie RP, związana z powyższym Sprawozdaniem, niezależnie od jej wyniku, nie będzie mieć żadnego znaczenia z perspektywy dalszego funkcjonowania Narodowego Banku Polskiego” – napisano w stanowiskach Zarządu NBP i Rady Polityki Pieniężnej w sprawie niezależności banku centralnego i jego organów.

W opublikowanych stanowiskach podkreślono, że wynika to w szczególności z faktu, iż przepisy ustawy o Trybunale Stanu, w zakresie dotyczącym instytucji „zawieszenia w czynnościach”, nie mają zastosowania do prezesa NBP. Bank centralny powołuje się w tym kontekście na wyrok Trybunału Konstytucyjnego z 11 stycznia 2024 r.

Istotnie, w tekście ujednoliconym ustawy o Trybunale Stanu czytamy, iż zdanie „uchwała Sejmu o pociągnięciu do odpowiedzialności przed Trybunałem Stanu powoduje zawieszenie w czynnościach osoby, której dotyczy” utraciło moc z dniem 26 stycznia 2024 r. „w zakresie, w jakim umożliwia zawieszenie w czynnościach Prezesa Narodowego Banku Polskiego wskutek podjęcia przez Sejm, bezwzględną większością głosów w obecności co najmniej połowy ustawowej liczby posłów, uchwały o pociągnięciu Prezesa Narodowego Banku Polskiego do odpowiedzialności przed Trybunałem Stanu”.

Słowem, o ile co do zasady z chwilą podjęcia takiej uchwały osoba objęta wnioskiem zostaje zawieszona w czynnościach związanych ze sprawowaniem urzędu, to w przypadku prezesa banku centralnego sytuacja jest odmienna.

Czytaj więcej

RPP nie zmieniła stóp procentowych. Bez niespodzianki

NBP zapowiada: nie poddamy się presji

Pozostałe argumenty przedstawione przez władze banku centralnego oraz Radę Polityki Pieniężnej dotyczą m.in. podstaw i sposobu prowadzenia postępowania przez sejmową Komisję Odpowiedzialności Konstytucyjnej. W oświadczeniach napisano, że działania Komisji względem prezesa NBP są niezgodne z zasadą niezależności banku centralnego ugruntowaną w Konstytucji RP, w prawie pierwotnym Unii Europejskiej, a także w wieloletnim orzecznictwie Trybunału Konstytucyjnego.

Organy przekonują też, że sprawozdanie Komisji zostało przygotowane i uchwalone na podstawie przepisów, które uprzednio podlegały stwierdzeniu niekonstytucyjności. „Zatem nie powinno ono stanowić podstawy do podjęcia przez Sejm RP uchwały o pociągnięciu prezesa NBP do odpowiedzialności konstytucyjnej, ani nie może doprowadzić do prawidłowego wszczęcia postępowania w tym przedmiocie przed Trybunałem Stanu” – oceniono. Podkreślono też, że „niezależny bank centralny będzie realizował swą misję w niezakłócony sposób bez względu na jakąkolwiek wywieraną presję, w tym o charakterze politycznym”.

Czytaj więcej

Jest zgoda Donalda Tuska dla nowych członków zarządu NBP

Głosowanie w sprawie Adama Glapińskiego w listopadzie

Stanowiska Zarządu NBP i RPP pojawiają się w momencie, gdy sprawa odpowiedzialności konstytucyjnej prezesa banku centralnego wchodzi w decydującą fazę. Sejmowa Komisja Odpowiedzialności Konstytucyjnej 9 października przyjęła sprawozdanie z prac nad wnioskiem wstępnym i opowiedziała się za pociągnięciem Adama Glapińskiego do odpowiedzialności przed Trybunałem Stanu. Podtrzymała wszystkie osiem zarzutów ze wstępnego wniosku. Wśród nich znalazły się m.in. pośrednie finansowanie deficytu budżetowego poprzez skup obligacji w latach 2020-2021, przeprowadzanie interwencji walutowych bez odpowiedniego upoważnienia zarządu banku, utrudnianie wykonywania obowiązków niektórym członkom RPP i zarządu NBP, a także wprowadzenie ministra finansów w błąd w sprawie prognozowanego wyniku finansowego banku za 2023 r. Komisja wskazuje również na działania sprzeczne z założeniami polityki pieniężnej oraz naruszenie zasady apolityczności prezesa banku centralnego.

NBP konsekwentnie odrzuca te zarzuty. W ocenie banku – przedstawionej choćby w komunikacie z 23 października – postępowanie Komisji miało charakter stronniczy, a zgromadzony materiał dowodowy został zinterpretowany w sposób selektywny. Adam Glapiński przekonywał wcześniej, że cała procedura nie ma podstaw i może negatywnie wpłynąć na relacje Polski z zagranicą.

Głosowanie w Sejmie ma odbyć się w drugiej połowie listopada. Marszałek Sejmu Włodzimierz Czarzasty zapowiadał, że przed podjęciem decyzji przedstawi wyjaśnienia dotyczące m.in. wymaganej większości oraz skutków ewentualnego przyjęcia uchwały. W kalendarzu posiedzeń izby na ten okres znalazły się terminy 17-19 listopada.

Sprawa postawienia Glapińskiego przed Trybunałem Stanu po wyborach parlamentarnych w 2023 r. na pewien czas straciła polityczny impet. Premier Donald Tusk deklarował wówczas, że nie podejmie działań, które mogłyby naruszyć stabilność państwa lub jego reputację za granicą. W ostatnich miesiącach temat ponownie jednak wrócił na pierwszy plan.