Wiceprezeska NBP Marta Kightley rozwiała w sobotę wątpliwości dotyczące tego, czy Adam Glapiński poda się do dymisji na czas coraz bardziej prawdopodobnej procedury postawienia go przed Trybunałem Stanu. Jej odpowiedź była jednoznaczna.

Marta Kightley: Adam Glapiński nie poda się do dymisji

— Nie odsunie się. To byłoby bardzo złe dla banku centralnego — podkreśliła Marta Kightley na antenie RMF FM.

Czytaj więcej

Trybunał Stanu dla Adama Glapińskiego: osiem zarzutów dla szefa NBP

Kiedy zwrócono jej uwagę, że zgodnie z ustawą o Trybunale Stanu powinno w takiej sytuacji nastąpić zawieszenie prezesa NBP w czynnościach, Kightley odpowiedziała, że „mamy orzeczenie Trybunału Konstytucyjnego, który mówi, że ten przepis jest niekonstytucyjny”. Jak dodała, zapis jest też niezgodny z traktatem o funkcjonowaniu Unii Europejskie, i powołała się na pismo szefowej EBC Christine Lagarde.

Zastępczyni prezesa NBP stwierdziła, że groźby postawienia Adama Glapińskiego przed Trybunałem Stanu są nagonką polityczną, która zaczęła się kilka lat temu. – To jest znowu szukanie paragrafu na człowieka. Teraz zostały postawione takie zarzuty, które nie mają żadnego związku z rzeczywistością – oceniła.

Jej zdaniem, uderza to w niezależność banku centralnego, na której opiera się ład i architektura gospodarcza kraju. Podkreśliła jednocześnie, że NBP pod wodzą Glapińskiego – mimo licznych zarzutów koalicji – jest niezależny.

Trybunał Stanu dla Adama Glapińskiego. Osiem zarzutów

W piątek, 22 marca, poseł Janusz Cichoń zapowiedział w TOK FM, że wstępny wniosek o pociągnięcie prezesa NBP Adama Glapińskiego do odpowiedzialności przed Trybunałem Stanu zostanie złożony w Sejmie w najbliższy wtorek. Cichoń przewodniczy sejmowej Komisji Finansów Publicznych, w której koordynuje przygotowanie tego wniosku.

Czytaj więcej

Janusz Cichoń: Dymisja prezesa NBP byłaby najlepsza dla naszych finansów

Złożenie wniosku „w najbliższych dniach” zapowiadał także na początku ubiegłego tygodnia premier Donald Tusk. Wiceminister sprawiedliwości Krzysztof Śmiszek zdradził z kolei na antenie TVN24, że dokument zawiera osiem zarzutów wobec postępowania szefa banku centralnego. Dotyczą one między innymi utrudniania dostępu członków RPP i niektórych członków zarządu NBP do ważnych informacji dotyczących działań banku czy skupu obligacji przez NBP w 2020 r. oraz premii dla Glapińskiego.