Minister Sigmar Gabriel powiedział dziennikarzom, że nie wie czy ma śmiać się czy płakać słysząc, że bank, który ze spekulacji uczynił swój model biznesowy stawia się teraz w roli ofiary. Gabriel dodał, że Cryan kieruje bankiem w sposób "szaleńczy i nieodpowiedzialny".
Zdaniem ministra obecne problemy finansowe największego niemieckiego banku to wynik złego zarządzania, a współczuje jedynie osobom zatrudnionym w Deutsche Bank, które stracą pracę. - To oni zapłacą teraz za szaleństwo uprawiane przez nieodpowiedzialnych menedżerów - powiedział federalny minister gospodarki.
John Cryan wydał w piątek oświadczenie, że spekulanci usiłują podważyć zaufanie klientów do Deutsche Banku. Jednocześnie zapewnił, że bank jest "stabilny". - Naszym zadaniem jest obecnie zadbanie o to, by ta zdeformowana percepcja nie miała silniejszego wpływu na naszą codzienną działalność - zaznaczył.
Minister Sigmar Gabriel zasugerował też, że budżet federalny nie zamierza ratować banku.
Deutsche Bank w tarapatach
Deutsche Bank znalazł się w poważnych kłopotach w związku ze sporem z Departamentem Sprawiedliwości USA, który zapowiedział, że będzie starać się wyegzekwować od niego karę w wysokości 14 mld dolarów (12,5 mld euro) za oferowanie klientom przed kryzysem finansowym w 2008 roku toksycznych aktywów powiązanych z rynkiem kredytów hipotecznych.
Tygodnik "Die Zeit" napisał, że w rządzie nad problemami banku pracuje stały zespół. Jednak zarówno rząd jak i sam bank, zaprzeczają by rozmawiano o pakiecie pomocowym. "Doniesienia te są nieprawdziwe. - Niemiecki rząd nie przygotowuje żadnego planu ratunkowego, nie ma powodów do spekulowania o takich planach - głosi oświadczenie niemieckiego ministerstwa finansów. Także niemiecki Federalny Urząd Nadzoru nad Usługami Finansowymi (Bafin) nie pracuje nad jakimkolwiek planem ratunkowym - informuje Reuters.
Natomiast rzecznik banku poinformował, ze "Deutsche Bank jest zdeterminowany, by samodzielnie rozwiązać swoje problemy".
W piątek kurs akcji Deutsche bank spadł do rekordowo niskiego poziomu poniżej 10 euro. Co prawda udało się odrobić straty, ale pojawiły się przy tym informacje, jakoby niektóre fundusze hedgingowe zrezygnowały z części jego usług i wycofały swoje aktywa.
Wzrost wartości akcji nastąpił po informacji, że kara, którą na bank chce nałożyć amerykański Departament Sprawiedliwości, wyniesie 3 razy mniej niż wcześniej zapowiadane 14 mld dolarów.