Departament Urbanizacji Stanów Zjednoczonych twierdzi, że bank dyskryminuje przy przyznawaniu kredytów hipotecznych obywateli o latynoskim pochodzeniach. Ministerstwo podało jako przykład dwóch urzędników bankowych, którzy w Południowej Karolinie zajmowali się przyznawaniem kredytów hipotecznych.

Urzędnicy zapowiadają, że sprawa trafi przed sąd federalny, który rozstrzygnie o ewentualnej rekompensacie i jej wysokości - informuje Reuters.

Bank of America nie chce komentować sprawy. Nie jest to jednak pierwsza sprawa o dyskryminację wytoczona przeciwko temu bankowi. Miasto Miami oskarża bank o oferowanie Afroamerykanom i Latynosom dużo gorszych warunków kredytowych, zawyżając koszty kredytów hipotecznych, niż w przypadku pozostałych klientów.

Pięć lat temu firma Countrywide Financial dopuściła się dyskryminacji. Latynosi i Afroamerykanie, płacili dużo więcej za kredyty hipoteczne niż biali aplikanci o takich samych dochodach i historii kredytowej. Właściciel Countrywide, Bank of America zgodził się wtedy wypłacić 335 milionów dolarów odszkodowania.

Amerykański Departament Sprawiedliwości twierdzi, że przedstawicielom mniejszości etnicznych częściej polecano także korzystanie z kredytów o zmiennym i bardziej ryzykownym oprocentowaniu. W rezultacie tego wielu właścicieli nieruchomości nie było w stanie spłacać zaciągniętych kredytów, straciło zainwestowane pieniądze oraz domy.

Jak wylicza Departament Sprawiedliwości ofiarami firmy Countrywide Financial, którą w 2008 roku przejął Bank of America, padło w sumie około 200 tysięcy osób. Latynosi i Afroamrykanie za kredyt w wysokości 200 tysięcy dolarów średnio o 1 200 dolarów więcej niż biali aplikanci.

Przedstawiciele Bank of America podkreślają, że bank nie ponosi odpowiedzialności za dyskryminacyjne praktyki, gdyż w czasie kiedy do nich dochodziło, nie był jeszcze właścicielem Countrywide Financial.