Reklama

Polskie banki nie tak bezpieczne?

Na liście 50 najbezpieczniejszych banków na świecie, sporządzonej przez magazyn Global Finance, nie znalazł się żaden pochodzący z Polski. Ale takie porównanie może być zbyt uproszczone.

Aktualizacja: 20.09.2017 14:11 Publikacja: 20.09.2017 13:30

Polskie banki nie tak bezpieczne?

Foto: 123rf.com

Dopiero na liście najbezpieczniejszych banków w Europie Środkowej i Wschodniej znalazły się polskie instytucje. Najwyżej, na trzecim miejscu, sklasyfikowano ING Bank Śląski. Tuż za nim znalazły się Pekao, BZ WBK i mBank. Zdaniem Global Finance ranki prezentuje banki, które funkcjonują na solidnych podstawach, oferują bezpieczeństwo i stabilność w „dynamicznie zmieniającym się otoczeniu".

Brak polskich banków na światowej liście może nieco dziwić biorąc pod uwagę ile mówi się o tym jak dużo mają kapitału i wysokie współczynniki wypłacalności oraz jak są nowoczesne. Warto jednak przyjrzeć się metodologii Global Finance - najbezpieczniejsze banki na świecie zostały wybrane na podstawie oceny ich długoterminowych ratingów kredytowych przygotowywanych przez agencje Moody's, Standard & Poor's oraz Fitch.

Na przykład według S&P Global polski sektor bankowy oceniany jest na 5 w skali od 1 (najlepsza ocena) do 10 (najgorsza). To dobra ocena, jedna z wyższych w Europie Środkowo- -Wschodniej, a warto podkreślić, że żaden z krajów na świecie nie ma w tym momencie oceny 1, najwyższą jest 2 w przypadku np. Szwajcarii, Kanady czy niektórych państw skandynawskich. To uniwersalne noty, dzięki którym porównujemy ryzyko sektora bankowego w poszczególnych krajach. W naszym regionie wyższą od Polski notę mają Czechy (3), natomiast inne kraje, np. Chorwacja, Węgry czy Bułgaria oceniane są na 7, a Słowenię na 6. Spośród państw europejskich obecnie taką samą ocenę jak Polska mają jeszcze Hiszpania i Islandia

Co S&P analizuje? Na ocenę składają się dwa główne elementy: ryzyko gospodarcze i instytucjonalne, w obrębie których branych pod uwagę jest wiele czynników. W pierwszym przypadku chodzi o ocenę wiarygodności kredytowej i elastyczności gospodarczej całęgo kraju - tu jednym z głównych problemów Polski, także na tle regionu, było w ostatnich latach osłabienie złotego (negatywnie wpłynęło na siłę nabywczą konsumentów liczoną w dolarach). Spośród czynników ekonomicznych agencje patrzą też na ogólne ryzyko kredytowe gospodarki, a to uwidacznia się między innymi w dużej wartości kredytów walutowych, sięgających 40 proc. całości portfela hipotecznego gospodarstw domowych. To ryzyko istnieje, mimo że portfel ten nie generuje w tym momencie istotnych odpisów. Duży udział kredytów walutowych odróżnia Polskę np. od lepiej ocenianych Czech, gdzie tego problemu nie ma.

Z kolei w zakresie instytucjonalnym analitycy biorą pod uwagę nasze przyszłe oczekiwania, ale też doświadczenia związane z działaniami regulatora – pamiętajmy, że w Polsce, mimo negatywnych rekomendacji, nadzór jednak dopuścił do udzielenia dużej ilości kredytów walutowych.

Reklama
Reklama

Brak polskich banków na liście 50 najbezpieczniejszych na świecie może też wynikać z prozaicznej przyczyny – są zbyt małe. Ocenie podlegało 1000 największych banków na świecie, zaś w regionie brano pod uwagę 500 największych banków.

Banki
Rekordowe zyski Pekao. Jaka będzie dywidenda?
Materiał Promocyjny
AI to test dojrzałości operacyjnej firm
Banki
Christine Lagarde odejdzie ze stanowiska przed końcem kadencji?
Banki
Polacy uciekają od drogich kredytów ze stałą stopą. Co na to banki?
Banki
Listonosz, aplikacja i prosta bankowość. Bank Pocztowy szykuje dużą zmianę
Materiał Promocyjny
Presja dorastania i kryzys samooceny. Dlaczego nastolatki potrzebują realnego wsparcia
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama