W komunikacie opublikowanym w Waszyngtonie wyjaśniono, że Barclays oszukiwał inwestorów co do jakości pożyczek, na których oparł te papiery i dopuścił się aktów oszustwa pocztowego i bankowego. Bank zaprzeczał tym oskarżeniom.
Zawarcie ugody pozwala uregulować duży spór największego banku brytyjskiego w Stanach i może uspokoić inwestorów, którzy spodziewali się wyższej grzywny. — Jestem zadowolony, że mogliśmy dojść z resortem sprawiedliwości do sprawiedliwego i umiarkowanego rozwiązania. Od początku ekipa kierownicza uznała za priorytet uregulowanie tych historycznych kwestii w odpowiedni i właściwy sposób, kiedy było to możliwe — oświadczył dyrektor generalny banku, Joe Staley.
- Grzywna mieści się w dolnym przedziale oszacowań, a do ugody doszło wcześniej niż zakładano, więc cała sprawa kończy się dobrze dla Barclays — stwierdził analityk w Investec Bank, Ian Gordon.
Bank podał, że zapłacenie tej grzywny zmniejszy o 0,45 pkt. procentowego jego współczynnik kapitału własnego Tier 1. Dwaj dawni kierownicy, Paul Menefere i John Carroll, którzy pracowali w banku z tymi papierami wartościowymi zgodzili się zapłacić łącznie 2 mln dolarów w ramach uregulowania sporu — poinformowali Amerykanie.
Resort sprawiedliwości wszczął postępowanie wobec banku w grudniu 2016, gdy bank odmówił negocjowania. Mając do czynienia z podobnymi zarzutami w Stanach Credit Suisse zgodził się w grudniu 2016 zapłacić 5,3 mld dolarów za uregulowanie sporu, a Deutsche Bank zawarł w styczniu 2017 porozumienie na sumę 7,2 mld dolarów.