Pierwszą jego ważną decyzją było obniżenie rezerw obowiązkowych dla większości banków o 1 pkt proc.
To niekonwencjonalne i zaskakujące posunięcie miało służyć realizacji kilku celów.
Koszty finansowania zostały obniżone małym bankom, które mocno odczuły skutki kampanii oddłużania gospodarki zainicjowanej przez prezydenta Xi Jianpinga.
W ten sposób uwolniono więcej kredytu dla małych, efektywnych firm mających trudności z dostępem do pożyczek bankowych.
Jednocześnie utrzymana została presja na szarą strefę bankową.
W sumie ten zastrzyk płynnościowy szacuje się na „tylko” 400 miliardów juanów (64 mld dolarów) netto, ale dzięki niemu uśmierzono obawy przed nagłym zwrotem w polityce pieniężnej.
- Zawsze istnieje ryzyko, że rynek zinterpretuje cięcie rezerw obowiązkowych jako sygnał łagodzenia polityki - wskazuje Larry Hu z Macquarie Securities w Hongkongu. Podkreśla on, że nowe kierownictwo chińskiego banku centralnego miało świadomość ryzyka, a mimo to zdecydowało się na taki, słuszny jego zdaniem, ruch.
Analitycy francuskiego banku Societe Generale uznali tę decyzję za „bardzo sprytną”, eksperci Oversea-Chinese Banking Corp. określili ją jako „innowacyjną”, natomiast japoński Mizuho Securities nazwał ją „inteligentnym posunięciem”.