fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Edukacja

Nietypowe pomysły na naukę matematyki

Małopolski kurator ma pomysł, jak poprawić wyniki z matematyki na egzaminie dojrzałości. Chce, by uczniowie szkół ponadgimnazjalnych poznawali na lekcjach zasady gier logicznych. – To się może sprawdzić – uważa szachista Bartłomiej Macieja, mistrz Europy i Polski
W 2007 roku w Małopolsce maturę zdawało ponad 37 tys. osób. Egzamin z matematyki wybrało niemal 7 tys. Blisko połowa, bo 3309 osób, na poziomie podstawowym. Zdało go 79 proc. ze średnim wynikiem 43,8 proc. Z kolei na poziomie rozszerzonym do egzaminu z matematyki na maturze przystąpiło 3669 uczniów. Zaliczyło go 94,2 proc. przy średnim wyniku 53 proc. – Ta matura nie poszła najlepiej – komentowali pedagodzy.
Za dwa lata matura z matematyki będzie obowiązkowa. Małopolskie kuratorium szuka więc sposobów, jak poprawić wyniki. Chce, by uczniowie szkół ponadgimnazjalnych, gdzie nauka kończy się egzaminem dojrzałości, uczyli się grać w szachy i inne gry logiczne. – Ściągnęliśmy pomysł z województwa podkarpackiego – tłumaczy Wincenty Janowiak, dyrektor wydziału kształcenia ponadgimnazjalnego i ustawicznego krakowskiego kuratorium.
Rzeczywiście, oświatowi urzędnicy z Rzeszowa już kilka miesięcy temu wpadli na pomysł, by uczniowie poznawali tajniki gry w szachy. – Doceniamy walory wychowawcze i edukacyjne tej gry. Szachy uczą logicznego myślenia i przewidywania konsekwencji własnych decyzji, a to się może przydać także w nauce przedmiotów ścisłych – mówi Marek Kądziołka z rzeszowskiego kuratorium.
Na Podkarpaciu w nowym roku szkolnym odbędą się szkolenia dla instruktorów, którzy potem trafią do szkół i będą uczyć gry w szachy młodzież. W Małopolsce uczniowie poznają tajniki gier logicznych wcześniej. – Wszystko zależy od zainteresowania uczniów i nauczycieli, którzy będą prowadzić takie zajęcia. Jestem przekonany, że zainteresowanie będzie i lekcje szachowe zostaną wprowadzone już w roku szkolnym 2008/2009 – uważa dyrektor Janowiak.
Na razie w Małopolsce nie ma nauczycieli, którzy mogliby poprowadzić takie zajęcia. Kuratorium wie jednak, skąd ich wziąć: chce, by zostali przeszkoleni za pieniądze z Unii Europejskiej. – To bardzo ciekawy projekt. Jeśli wpłynie do nas wniosek o dofinansowanie takich szkoleń, to się nad nim zastanowimy – mówi Katarzyna Kopiec z Wojewódzkiego Urzędu Pracy w Krakowie.
Wincenty Janowiak tłumaczy, że w najbliższym czasie kuratorium skieruje do szkół pytania dotyczące zainteresowania nauczycieli szkoleniami z nauki gry szachów.
Małopolskiemu kuratorium zależy na lekcjach, na których uczniowie będą grać w szachy, bo – jak wyjaśniają przedstawiciele instytucji – takie gry są sposobem uczenia logicznego myślenia i uporządkowanego działania.
– Umiejętności te, połączone z takimi cechami jak cierpliwość i konsekwencja, które także kształtuje się przez gry logiczne, stanowią ważną składową w działaniach ucznia przygotowujących do egzaminu maturalnego z matematyki – zapewnia Janowiak.
Czy ten pomysł spodobał się szkołom? Stanisław Pietras, dyrektor V LO im. Augusta Witkowskiego (najlepszej małopolskiej szkoły w rankingu „Rzeczpospolitej” i „Perspektyw”), jest zadowolony: – To świetna inicjatywa. Szachy, brydż i inne gry logiczne są dobrą gimnastyką dla umysłu. Nieraz na przerwach widzę, jak nasi uczniowie grają w brydża. To też jest matematyka, tylko w innym wydaniu.
Aleksander Palczewski, dyrektor I Liceum Ogólnokształcącego im. Bartłomieja Nowodworskiego w Krakowie, jest zdziwiony, że matematykę wciąż pokazuje się jako naukę trudną. – To dyscyplina jak każda inna, a na początku edukacji nie można przesądzać, czy ktoś ma większe zdolności w naukach ścisłych czy humanistycznych – tłumaczy. Nie ma nic przeciw temu, by jego uczniowie uczyli się gry w szachy: – Dzięki nim nauczą się myślenia przestrzennego, logicznego, a ono się przyda każdemu. Nie tylko osobom o umysłach ścisłych, ale też humanistom.
Pomysł bardzo się też podoba Bartłomiejowi Maciei, arcymistrzowi szachowemu, który w Polonii Warszawa zaczął grać w wieku siedmiu lat. – Szachy rozwijają cechy, które przydają się nie tylko w nauce matematyki, ale także w życiu. Ta gra uczy logicznego myślenia, przewidywania tego, co się może wydarzyć, jaki ruch wykona przeciwnik. Większość szachistów jest dobra z matematyki – mówi mistrz. Dodaje, że matematyka była jego ulubionym przedmiotem, zarówno w szkole, jak i na studiach. Dzięki niej zawsze miał bardzo wysoką średnią. Dziś nie tylko gra w szachy, ale kontynuuje rodzinną tradycję i jest pracownikiem naukowym.
Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA