fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Świat

Trudna decyzja Putina w sprawie Pussy Riot

Opozycjonista Garri Kasparov został aresztowany podczas procesu Pussy Riot
AFP
Piotr Kościński
Konsekwencje sprawy Pussy Riot mogą być o wiele poważniejsze niż wyrok dla trzech piosenkarek
Władimir Putin najwyraźniej nie zdecydował, co robić w sprawie trzech piosenkarek z Pussy Riot, skazanych w miniony piątek na dwa lata kolonii karnej za „chuligaństwo motywowane nienawiścią religijną" (chodziło o odśpiewanie w moskiewskim soborze Chrystusa Zbawiciela pieśni „Bogurodzico, przepędź Putina". Prezydent skorzysta z okazji i oburzenia części społeczeństwa - a więc „dokręci śrubę" i zaostrzy prawo? Czy zrobi gest wobec Zachodu, wykaże się łagodnością i ułaskawi piosenkarki?
Gniewne reakcje części rosyjskich polityków wywołały burzliwe protesty społeczne po ogłoszeniu wyroku. Deputowani z otoczenia Putina chcą przyjąć ustawę, która ograniczy krytykę podadresem sędziów.
- Krytykować ich będą mogli tylko profesjonaliści, którzy dobrze orientują się w przepisach - tłumaczył Ilia Kostunow z rządzącej Jednej Rosji. W obronie rosyjskiego wymiaru sprawiedliwości stanął też szef MSZ Siergiej Ławrow. Stwierdził, że „nikt nie ma prawa wtrącać się w pracę sądów" i że w innych krajach Pussy Riot otrzymałyby nawet wyższe wyroki. Zdaniem Ławrowa w Niemczech groziłoby im po trzy lata więzienia.

Kogo krytykować

Rosyjscy eksperci twierdzą, że przepisy pociągające do odpowiedzialności za krytykę sędziów mogą wejść w życie, o ile zdecyduje o tym Kreml. A to będzie elementem ogólnej decyzji, jak postąpić ze sprawą Pussy Riot. - Jeśli tak się stanie, będzie to niebezpieczny precedens. Dziś odpowiedzialność za krytykę sędziów, jutro za krytykę prezydenta, policji lub deputowanych, w tym z Jednej Rosji - mówi „Rz" Aleksiej Makarkin z Centrum Technologii Politycznych w Moskwie. - Przepisy te nie podniosą autorytetu sądu, a przecież jest krytykowany za to, że nie jest niezawisły. Sędziowie będą krytykowani nadal, choćby w Internecie i anonimowo - dowodzi ekspert.
Przeciwko piosenkarkom występują też osoby prywatne. Irina Razumkina z Nowosybirska zażądała od nich 30 tys. rubli (3 tys. zł) rekompensaty za „straty moralne", jakie poniosła w wyniku organizowanego przez nie happeningu. W poniediałek oczekiwany był w tej sprawie wyrok sądu dzielnicy kuncewskiej w Moskwie, ale sprawę przeniesiono na 7 września.
Z kolei moskiewski sąd miejski na 22 sierpnia przeniósł rozpatrzenie skargi adwokatów Pussy Riot jeszcze ze stycznia - chodzi o sprzeciw wobec przedłużenia aresztu. Co więcej, otwarta została nowa sprawa kryminalna. W happeningu w soborze Chrystusa Zbawiciela brało udział pięć aktywistek Pussy Riot, a skazane zostały tylko trzy. Dwie pozostałe są poszukiwane przez policję - i to właśnie ich dotyczy nowa sprawa. Organizacja nie ma ściśle określonej listy członków, wiadomo, że jest na niej około dziesięciu pań. Niewykluczone, że kłopoty mogą mieć i pozostałe.

Apostazja diakona

Sprzeciw wobec drakońskiego wyroku także nie maleje. W liście otwartym do patriarchy Cyryla diakon Siergiej Baranow z Tambowa poprosił o skreślenie go z listy wiernych Rosyjskiej Cerkwi Prawosławnej. Baranow tłumaczył, że nie chce należeć do Cerkwi, która jego zdaniem zdecydowała o wyroku na Pussy Riot. „Nadal będę wierzącym chrześcijaninem, ale pozostanie w jednej organizacji z kłamcami, chciwcami i cynikami jest dla mnie rzeczą niemożliwą z powodów etycznych" - pisał diakon.
Ale przeciw wyrokowi protestuje głównie opozycja, a jej wpływ na wydarzenia w Rosji jest znikomy. Są jednak organizowane akcje protestu za granicą - taki happening miał miejsce w soborze prawosławnym w niemieckiej Kolonii. Mniejsze lub większe akcje zorganizowano w Barcelonie, Paryżu i Waszyngtonie.
O tym, co się stanie z samymi piosenkarkami, ostatecznie zadecyduje Kreml. Już wiadomo, że działaczki Pussy Riot nie zwrócą się do prezydenta Rosji Władimira Putina o ułaskawienie. Ich adwokat Nikołaj Połozow mówił, że na taką propozycję prawników dziewczyny zareagowały słowami: „Idźcie do diabła z taką łaską".
Połozow zapowiedział równocześnie, że zostanie złożona apelacja od wyroku. Adwokaci liczą na jego złagodzenie, szczególnie wobec dwóch piosenkarek, które mają małoletnie dzieci. Tak czy inaczej sprawa może jeszcze potrwać.

Dwanaście paczek

Tymczasem gazeta „Moskowskij Komsomolec" już prognozuje, jak będą wyglądać warunki odsiadki. „W ciągu roku przysługuje im sześć widzeń krótszych (po trzy godziny) i cztery dłuższe (po kilka dni) w specjalnym więziennym hotelu. Przysługuje im także sześć paczek w ciągu roku z jedzeniem i artykułami higieny (po 20 kg), a także sześć paczek lżejszych - do 2 kg - na przykład z kawą czy papierosami. To, jak będzie im się siedziało, zależy od administracji więzienia i pracującego tam personelu" - pisał w poniedziałek dziennik.
Na razie nie wiadomo, dokąd mogą trafić. A od tego też bardzo wiele zależy.
Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA