fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Finanse

Węgry: od sierpnia ma być lepiej

Flickr
Węgrzy wierzą,że pomoc MFW pomoże im wyprowadzić gospodarkę na prostą. Czyli wszystko poprawi się od września.Wtedy ma być umowa z MFW
Kłopoty z kredytami bankowymi i nieprzewidywalna polityka węgierskich władz powoduje drastyczne wyhamowanie inwestycji na Węgrzech. Zagraniczni inwestorzy jednak mają nadzieję, że sytuacja ulegnie poprawie po tym, jak rząd w Budapeszcie podpisze porozumienie z Międzynarodowym Funduszem Walutowym.
Premier Węgier Wiktor Orban zapewnia, że nowa umowa z MFW zostanie uzgodniona już na początku września. Sam Fundusz powstrzymuje się od komentarzy i informuje,że jego misja powróci na Węgry we wrześniu.

Im dalej, tym gorzej

Już w zeszłym roku zagraniczne inwestycje w tym kraju odnotowały tendencję spadkową (po raz pierwszy od 1995 roku). Także w tym roku utrzymuje się tendencja zniżkowa. Powodem są najróżniejsze dodatkowe ograniczenia w działalności firm i kolejne podatki nakładane na poszczególne sektory, w tym na handel wielkopowierzchniowy , a także usługi finansowe i telekomunikację oraz energię. Te podatki miały początkowo obowiązywać przynajmniej do 2013 roku, ale ostatecznie zdecydowano, że w przypadku sektora finansowego, energii oraz telekomunikacji zostaną utrzymane.
Upaństwowione zostały prywatne fundusze emerytalne i rząd przejął 10 mld euro zgromadzone na ich kontach, a Trybunał Konstytucyjny nie ma już prawa orzekać w sporach gospodarczych. W efekcie ocena przez agencje ratingowe węgierskiej wiarygodności kredytowej ma status „śmieciowej", a rząd musiał się uciec do poproszenia o pomoc MFW, z którym zerwał współpracę w 2010 roku.

Postrach z Waszyngtonu

Według rankingu Niemieckiej Izby Handlu na Węgrzech ten kraj jest dzisiaj na ostatnim miejscu w Europie jeśli chodzi o ułatwienia dla biznesu. Węgrzy skutecznie także starali się ograniczyć niezależność banku centralnego, jednakże z niektórych przepisów musieli się wycofać, właśnie z powodu oczekiwanego we wrześniu porozumienia z MFW, który ma im przyznać pomoc w wysokości 15-20 mld euro. Premier Węgier, Viktor Orban zastrzega się,że tych pieniędzy nie potrzebuje do wsparcia gospodarki mimo, że jest ona w recesji, ale ta kwota ma stanowić zabezpieczenie przed atakami na forinta, waluty która drastycznie straciła na wartości .
Zdaniem zagranicznych inwestorów,którzy chcieli na Węgrzech wybudować swoje sklepy,sytuacja jest katastrofalna. Niemiecka sieć dyskontów Lidl chciała na w tym kraju otworzyć 14 placówek.Nie otworzy ani jednej, ponieważ po wprowadzeniu w życie ustawy ograniczającej powierzchnię nowo wybudowanych sklepów do 300 metrów kwadratowych otrzymał odmowę dla każdego z 14 nowych projektów. Ogółem Ministerstwo Gospodarki odrzuciło 35 z 96 wniosków, a jednocześnie poleciło likwidację 7 już istniejących placówek handlowych.
W tym roku na Węgrzech zostało otwarte tylko jedno centrum handlowe, a deweloperzy mówią o zapaści w branży. Lidl jednak nie daje za wygraną.— Nasza sieć otworzyła już na Węgrzech 152 sklepy i nadal zamierzamy rozwijać się na tym rynku. Lidl wyeksportował w roku 2011 z Węgier towary o wartości 20 mln euro i ten eksport nieustannie rośnie. Mamy jednocześnie nadzieję ,że nasz wysiłek zostanie uznany przez władze i przyszłe regulacje dotyczące handlu wezmą pod uwagę te osiągnięcia " napisała Judit Tozser rzeczniczka sieci w oświadczeniu dla prasy.

Po handlu inne branże

Rząd jednak stoi na stanowisku,że sklepy wielkopowierzchniowe zwłaszcza sprzedające żywność stanowią zagrożenie dla środowiska naturalnego. Z tego powodu wydawanie zezwoleń nadal będzie pod ścisłą kontrolą władz. Wyhamowanie inwestycji w handlu wpłynęło na gorsze wyniki w budownictwie, które w maju 2012 zanotowało spadek o 15,2 proc. w porównaniu z tym samym miesiącem roku ubiegłego.
Straty ogłaszają banki (1,6 mld euro w 2011), które zostały zmuszone do przejęcia na siebie strat wynikających ze wzrostu kursu szwajcarskiego franka- waluty, w której Węgrzy najchętniej brali kredyty hipoteczne. Od 2007 roku,kiedy rynek węgierski przeżywał boom kredytów hipotecznych forint osłabił się o 34 proc wobec franka i 27 proc. wobec euro. Ostatnio forint zaczął jednak zyskiwać na wartości,z powodu nadziei na rychłą pomoc funduszu. Zdaniem banku inwestycyjnego Morgan Stanley do porozumienia z MFW dojdzie pod koniec września, a forint jest dzisiaj najbardziej interesującą walutą w naszym regionie. Bank nie ukrywa,że przygotowuje się do pozbycia się ze swojego portfela złotego i inwestowania w forinty. Jest to jednak ocena czysto spekulacyjna. Bo zdaniem Andrasa Simora, prezesa banku centralnego Węgier akcja kredytowa będzie w tym kraju zmniejszała się jeszcze przez przynajmniej 2 lata,ponieważ właściciele banków operujących na terenie tego kraju nie wierzą w zyski. W 2011 roku akcja kredytowa dla osób fizycznych i przedsiębiorstw spadła o 9,8 proc.

I znów recesja

Gospodarka węgierska, po raz drugi od 2009 znalazła się w recesji od I kwartału 2012. Zbankrutowało 1200 firm, cierpi handel detaliczny,gdzie sprzedaż  spada po wzroście o 0,3 proc w 2011 roku . Wyniki za lipiec, to spadek o 1 proc. w porównaniu z lipcem 2011.
Immofinanz AG, firma zajmująca się analizami rynku nieruchomości w Europie Wschodniej informuje o 23,4 proc nie wolnych lokali handlowych, jest to najwyższy odsetek w regionie.Przy tym dla Budapesztu liczba wolnych lokali handlowych jest szacowana na 7 proc., dla Porównania w Warszawie jest to jedynie 0,9 proc. Prezes Immofinaz, Eduard Zehetner nie ukrywa jednak swojego zadowolenia sytuacją na rynku węgierskim, ponieważ w sytuacji kiedy wstrzymana jest budowa nowych centrów handlowych i sklepów wielkopowierzchniowych, o ceny obecnie istniejących nieruchomości idą na Węgrzech w górę.
Źródło: ekonomia24
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA