fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Kult sukcesu

Tydzień temu napisałem na swoim blogu krótki tekst „Rzecz o polactwie", w którym postawiłem tezę, że koszty społeczne tego zjawiska przewyższają koszty wszystkich chorób razem wziętych.
Osobę, której zachowania zdominowane są przez polactwo, potocznie nazywa się polaczkiem. Polaczka charakteryzuje kilka podstawowych cech: skrajna nieufność, czerpanie satysfakcji z nieszczęścia innego Polaka (najlepiej sąsiada lub współpracownika), selektywna ślepota, impulsywna nienawiść do innych Polaków (szczególnie, jeżeli odnieśli sukces) oraz chęć udowodnienia sobie, że jest się ważnym. Następnie pokazałem, w czym przejawia się polactwo w życiu społecznym i gospodarczym w naszym kraju. Po tym wpisie rozgorzała zażarta dyskusja: było prawie 600 komentarzy, i to nie takich jak na portalach Sami Wiecie Których, tylko poważnych, merytorycznych. Padało wiele przykładów polactwa, ale i sporo oskarżeń, że trzeba być dumnym z Polski.

Wśród przejawów wymieniano budowanie płotu na świeżo kupionej działce, „żeby tylko nikt obcy nie chodził po moim", ale i wznoszenie wysokich ogrodzeń wokół budynków i osiedli w miastach, rzecz nieznana w krajach...
Źródło: Plus Minus
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA