fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Edukacja

Bez deklaracji w sprawie religii?

Rzeczpospolita
W tym tygodniu spotkanie rządu z Episkopatem. Ministerstwo Edukacji nie podejmie decyzji o wprowadzeniu religii na maturę, dopóki nie zobaczy, z czego Kościoły chcą egzaminować – dowiedziała się „Rz”. Rozmowy o egzaminie rozpoczął poprzedni rząd
W środę ma się odbyć posiedzenie Komisji Wspólnej Przedstawicieli Rządu i Konferencji Episkopatu Polski. To pierwsze takie spotkanie rządu PO – PSL z hierarchami Kościoła. Komisja Wspólna zajmuje się utrzymaniem kontaktów między państwem a Kościołem oraz rozstrzyganiem kwestii spornych. Jedną z omawianych spraw ma być wprowadzenie religii na maturę.
Pierwsze rozmowy Kościoła z rządem na ten temat toczyły się już dwa lata temu. Podjął je poprzedni gabinet. Ponad rok temu minister Roman Giertych ogłosił, że sprawa jest przesądzona i w 2010 roku religia będzie na maturze.
Wywiad PRL interesował się naukowcem,bo wyjeżdżałza granicę
– Tego terminu się trzymamy. W kwietniu tego roku jesteśmy w stanie zrobić pilotaż matury. Trwają prace nad zadaniami egzaminacyjnymi – mówi ks. Piotr Tomasik z Komisji Wychowania Katolickiego episkopatu. Według niego na maturze z religii mogą być pytania, które domagają się sformułowania jakiegoś pojęcia, uzasadnienia poglądu na podstawie znajomości Pisma Świętego, pytania z historii Kościoła.
Kościół oczekuje od rządu Donalda Tuska podtrzymania deklaracji poprzedników. Jednak, jak ustaliła „Rz”, ze strony rządu PO – PSL na środowym spotkaniu konkrety nie padną. Tomasz Arabski, szef Kancelarii Premiera, który wchodzi w skład Komisji Wspólnej, stwierdza: – To spotkanie rozpoczynające dialog. Ma wyznaczyć plan prac. Poza tym komisja jest miejscem wymiany poglądów i prezentacji stanowisk. Na tym etapie na pewno żadnych ustaleń nie będzie.
Jarosław Gowin, poseł PO, dodaje, że za wcześnie na rozstrzygnięcia. – Uważam, że zarówno episkopat, jak i rząd potrzebują czasu na to, żeby wypracować ostateczne stanowisko. Nie sądzę, żeby pierwsze posiedzenie Komisji Wspólnej po objęciu rządów przez nową koalicję mogło dotyczyć szczegółowych rozwiązań. Przedstawiciele rządu będą raczej chcieli zapoznać się z argumentami episkopatu, stanem przygotowań. Rząd musi się też zastanowić nad sytuacją prawną takiego egzaminu, która nie jest jasna, i stroną finansową tego przedsięwzięcia – wyjaśnia.
Poseł zaznacza, że potrzebna jest też szersza dyskusja. – Bez uzyskania społecznej akceptacji dla wprowadzenia religii na maturę czy też pozostawienia status quo każde z tych rozwiązań byłoby narażone na kontestację – podkreśla.
Ostateczna decyzja zapadnie w resorcie edukacji. Minister Katarzyna Hall nie chce na ten temat rozmawiać. Jednak, jak dowiedziała się „Rz”, do decyzji daleko. Wysoki rangą urzędnik mówi, że na posiedzeniu Komisji Wspólnej ze strony resortu można się jedynie spodziewać stanowiska w sprawie określenia miejsca egzaminu z religii na maturze. Miałby to być przedmiot dodatkowy, zdawany pisemnie. – Ministerstwo nie może składać żadnych innych deklaracji, zanim nie pozna standardów egzaminacyjnych, czyli tego, co będzie wymagane na egzaminie. To konieczne, bo standardy przygotowują Kościoły. Nikt z ministerstwa ani z Centralnej Komisji Egzaminacyjnej nad nimi nie pracuje. Wymagań jeszcze nam nie przedstawiono – mówi urzędnik.
Arcybiskup Kazimierz Nycz, przewodniczący Komisji Wychowania Katolickiego episkopatu, nie chce nic komentować. Mówi jedynie, że stan przygotowań do egzaminu od dawna jest znany.
Resort zakłada, że egzamin można będzie zdawać z każdej religii. – W Polsce jest zarejestrowanych ponad 160 wyznań. Teoretycznie każde może chcieć przeprowadzić maturę. Tylko że to ogrom pracy, któremu małe Kościoły mogą nie podołać. Trzeba wyszkolić egzaminatorów, przygotować informatory dla maturzystów – zauważa ks. prof. Bogusław Milerski z Kościoła ewangelicko-augsburskiego, wykładowca Chrześcijańskiej Akademii Teologicznej. – Poza tym matura to egzamin państwowy, warto się zastanowić nad wspólnymi standardami, by matury były porównywalne. Dlatego domagamy się powołania rządowo-kościelnej komisji, która przed podjęciem ostatecznych decyzji weźmie te sprawy pod uwagę.
masz pytanie, wyślij e-mail do autorki r.czeladko@rp.pl
Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA