fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

W sieci opinii

Kluzik-Rostkowska: PJN powstał za wcześnie

W Sieci Opinii
Joanna Kluzik-Rostkowska udzieliła wywiadu Agnieszce Kublik z "Gazety Wyborczej". Żal nam pani Joanny, która wychwalają dziś Sławomir Nowak i Magdalena Środa. Żal - tak po ludzku, bo aż przykro czytać...


Kiedy do pani dotarło, że IV RP to niepiękne hasła i jeszcze gorsza praktyka?

- Poważnie zaczęłam myśleć o tym, co nazwano IV RP, kiedy projekt stał się już historią.

Nie wtedy, kiedy PiS mówił o wykształciuchach, łże-elitach, że Platforma jest jak ZOMO, że prof. Andrzej Zoll to antypaństwowiec, że "większość spośród byłych ministrów spraw zagranicznych w przeszłości była agentami sowieckich służb specjalnych"...

- Myślałam: "Co oni wygadują?", ale byłam wiceministrem, a później ministrem pracy i ta praca mnie w całości pochłaniała.

A może wypiera pani fakty, które utrudniają pani funkcjonowanie.

- Nie. Jak się pracuje w rządzie, to ma się przeświadczenie, że ten własny kawałek podłogi jest najważniejszy. Nie miałam wtedy poczucia, że jestem częścią jakiejś większej całości. Tak naprawdę wchodzić w politykę zaczęłam, kiedy znalazłam się w parlamencie, w klubie PiS.
(...) To jak wyglądała ta wasza rozmowa transferowa?

- To nie była transferowa rozmowa. Przedstawiłam premierowi mniej więcej to, co teraz pani. Rozmowa nie była trudna, znamy się kupę lat.

Czyj to był pomysł, żeby pani startowała z list PO: premiera czy pani?

-... (milczenie)

Odpowiada pani to, że PO staje się Platformą wszystkich Polaków?

- W sytuacji, w której największa partia opozycyjna jest antysystemowa, z XIX-wiecznym rozumieniem patriotyzmu, wspólnoty, narodu, tak - odpowiada mi taka Platforma. To jedyna szansa, żeby PiS nie wrócił do władzy.

Roku temu Tusk pracował na zwycięstwo Komorowskiego w wyborach prezydenckich, Bartosz Arłukowicz - Napieralskiego, pani - Kaczyńskiego. A dziś łączy was niechęć do PiS.

- To wymusza Jarosław Kaczyński. Wolna Polska ma 22 lata. Czy potrafimy dobrze zagospodarować następne 22 lata? Jeśli wygra PiS, na pewno nie.

Parę miesięcy temu mówiła pani, że PJN powstał, żeby Tusk miał z kim przegrać. Teraz walczy pani, by wygrał.

- Bo dzisiaj się zmieniła sytuacja.

Gdyby rok temu po przegranych przez Kaczyńskiego wyborach miała pani tę wiedzę, co dziś...

- ...to poszłabym na rozmowę do Donalda Tuska i nie zakładałabym PJN. Dziś już wiem, że z tymi wszystkimi fajnymi ludźmi za wcześnie zdecydowaliśmy się na nowy projekt polityczny.
 
Pani Joanno, wielu pani zaufało i się sparzyło. Czy naprawdę pani myśli, że Donald Tusk, znając pani polityczną drogę, będzie aż tak naiwny, by dać pani prawdziwą szansę? Wszystkiego dobrego na sejmowym marginesie.
Źródło: ROL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA