fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

W sieci opinii

Szef BOR żądał nieprzestrzegania przepisów?

W Sieci Opinii
Na jaw wyszło pismo, jakie w 2008 roku, po wizycie Prezydenta Lecha Kaczyńskiego w Skopje, wystosował do generała Błasika szef BOR, Marian Janicki. Jego treść jest co najmniej zadziwiająca
Dogmatyczne przestrzeganie zasad nie może godzić w potrzeby, oczekiwania i interesy najwyżej usytuowanych w hierarchii państwowej osób – napisał szef Biura Ochrony Rządu.
Było to poparcie skargi oficera BOR na załogę samolotu, która domagała się przestrzegania zasad postępowania w przypadku zapalenia się czerwonej lampki kontrolnej. "Borowik", zapewne spec od międzynarodowego prawa lotniczego i zaprawiony lotnik, stwierdził, że „pogoda była ładna, lot wyrównany, a lampka kontrolna paliła się bez powodu”.
Nie ma czegoś takiego, jak „palenie się czerwonej lampki bez powodu”, zawsze są powody. Nawet jeżeli istnieje tylko potencjalne zagrożenie, to jest to powód, by ta lampka się paliła. Sytuację ocenia dowódca samolotu, a nie funkcjonariusz BOR - wyjaśnił w rozmowie z „Naszym Dziennikiem” pilot Tu-154M
Postawa BOR nie po raz pierwszy budzi zastrzeżenia. I coś nam się wydaje, że pod tym kierownictwem - nie po raz ostatni.
 
Sprostowanie
Źródłem informacji zamieszczonych na portalu rp.pl w materiale pt. "Szef BOR żądał nieprzestrzegania przepisów?" z 30 czerwca 2011 r. jest "Nasz Dziennik", a nie jak mylnie wskazano wcześniej portal niezależna.pl. Za pomyłkę przepraszamy.
Redaktor prowadzący serwis wsieci.rp.pl
Krzysztof Feusette
Źródło: ROL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA