fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

W sieci opinii

CBA w MSWiA. Czy to polowanie na Grzegorza Schetynę?

W Sieci Opinii
Agenci CBA zatrzymali 6 osób. Wśród nich są dwaj oficerowie policji, byli dyrektorzy Centrum Projektów Informatycznych MSWiA
Zatrzymani przez CBA oficerowie policji nie pełnili w Komendzie Głównej Policji kierowniczych stanowisk. Szef policji Andrzej Matejuk informuje, że rozmawiał w tej sprawie z szefem CBA Pawłem Wojtunikiem. Poinformował, że zatrzymanie obu oficerów ma związek z nieprawidłowościami, do których doszło, gdy byli oddelegowani do MSWiA i zajmowali się tam projektami informatycznymi. Komendant zapowiedział także, że jeśli zostaną im postawione zarzuty, będą automatycznie zawieszeni w czynnościach na czas prowadzonego śledztwa.
Nie ma żadnego przyzwolenia na nieprawidłowości. Jeśli te zarzuty się potwierdzą, zostaną dyscyplinarnie zwolnieni - dodał.

Bloger crack w salonie24.pl pisze:
Otóż początek tej historii, jak się wydaje, sięga dymisji Schetyny i powołania na fotel ministra MSWiA Millera. Ten swoje rządy rozpoczął zarządzeniem niespodziewanej kontroli. Jak podawała gazetaprawna.pl: „Minister MSWiA wszczął kontrolę w sprawie rekordowego kontraktu na budowę sieci teleinformatycznej. Decyzję o rezygnacji z klasycznego przetargu podjął Grzegorz Schetyna. Urzędnicy są przekonani, że skończy się doniesieniem do prokuratury. "To zamówienie jest jednym z największych, jakie MSWiA przyznało w ostatnich latach. Ale i kontrola kontraktu jest bezprecedensowa. Pierwszy raz mamy do czynienia z tak szczegółową kontrolą zarządzoną przez szefa resortu wobec poprzednika z własnego obozu politycznego. Zwłaszcza że nie ma wyraźnych przesłanek do takiej kontroli. – Jestem bardzo zdziwiony decyzją Jerzego Millera – mówi nam Marek Biernacki, minister MSWiA w latach 1999 – 2001. Jerzy Miller specjalny zespół ekspertów powołał już wiosną. Od tego czasu trwa wzmożona kontrola wszystkich kontraktów na informatyzację kraju w MSWiA
Wątpliwości związane były zwłaszcza ze sposobem zlecania jednego, prawie półmiliardowego, kontraktu na budowę sieci teleinformatycznej. Ministerstwo bowiem, tłumacząc się względami bezpieczeństwa, zrezygnowało z klasycznego przetargu, a zastosowano tryb specjalny. W trybie tym zaś nie było możliwości np. odwołania się od decyzji resortu. Ostatecznie kontrakt zdobyła notowana na GPW Spółka ATM. Wcześniej do konkursu zaproszono pięć firm. Oferty dwóch z nich odrzucono z przyczyn formalnych. Decyzję o takim sposobie wyboru wykonawcy podjął Schetyna i nadzorujący w jego imieniu pion informatyzacji wiceminister Wiesław Drożdż. Bloger dodaje: Oczywiście nie wiadomo, czy obie sprawy są powiązane. Wydaje się jednak, ze nawet jeśli nie, to i tak jest to polowanie na Schetynę. Pierwsza kontrola to było jak się wydaje łapanie haków, żeby GS nie próbował się mścić i wierzgać po dymisji. Teraz to może być preludium to ostatecznego pogrążenia Marszałka. Tusk może tym ruchem upiec dwie pieczenie: pozbyć się wroga, jednocześnie pokazując jak walczy z korupcją, i to wśród własnych szeregów. A nawet jeśli Premier nie ma tak drastycznych planów, to i tak będzie to jasny przekaz dla Schetyny: rób co ci każę, bo kolejnym aresztowanym możesz zostać Ty.  Kolejny ciekawy przypadek w polskiej polityce. Po wyborach nagle okazało się, że BOR mógł nie dopełnić obowiązku zabezpieczenia wizyty w Katyniu w 2010 r. Teraz CBA wkracza do MSWiA i aresztuje osoby odpowiedzialne za ważny ministerialny kontrakt. Strach się bać, co będzie jutro?  
Źródło: ROL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA