fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Sędziowie i sądy

Sąd Najwyższy nie ma zaległości w sądzeniu: Problem stanowi nabór sędziów

Sąd Najwyższy pozbył się zaległości, a średni czas oczekiwania wynosi od sześciu miesięcy w sprawach karnych do dziesięciu – w cywilnych
Prezentując informacje o działalności SN podczas dorocznego zgromadzenia, Stanisław Dąbrowski, I prezes SN, powiedział, że polski SN uważany jest za jeden z najlepszych w Europie. Goście, w tym prezydent Bronisław Komorowski, nie szczędzili dobrych ocen.
W 2011 r. do SN wpłynęły 9632 sprawy, o kilkaset mniej niż rok wcześniej (10 223), a wśród nich 6339 skarg kasacyjnych oraz 158 zapytań prawnych. W większym stopniu SN opanował ów wpływ, gdyż w 2011 r. różnica między wpływem a liczbą rozpatrzonych spraw wyniosła 365, podczas gdy rok wcześniej było ich 814.
Znaczny odsetek kasacji jest jednak źle napisany, z błędami nawet formalnymi. Z tego powodu są odrzucane bez merytorycznego rozpoznania. Dlatego SN ponawia postulat, by pisaniem skarg kasacyjnych zajmować się mogła tylko wybrana grupa adwokatów (radców).
W SN pracuje 85 sędziów, średnio więc sędzia rozpatrywał 109 spraw. Wiele to doniosłe uchwały wpływające na orzecznictwo sądów powszechnych. Zresztą także zwykłe wyroki mają doniosły wpływ na praktykę niższych instancji i stosowanie prawa. W bardzo wielu chodzi o skomplikowane kwestie.
– Złożoność spraw wynika często ze złej jakości tworzonego prawa, co SN nieraz sygnalizował w swoich orzeczeniach – zwrócił uwagę prezes Dąbrowski. – Poprawa jakości prawa powinna jednak następować przede wszystkim przez jego rozważne i precyzyjne nowelizacje z poszanowaniem reguł techniki prawodawczej, używanie jednoznacznych pojęć, bez nadmiernej szczegółowości.
W podobnym duchu mówił prezydent Komorowski: – Wiele niespójności prawa wynikało z transformacji ustrojowej, ale od tego czasu minęło już ponad 20 lat, trzeba więc starać się o wyeliminowanie tych niespójności, aby prawo było zrozumiałe.
– Lepiej mieć kiepskie prawo i dobrych sędziów niż odwrotnie – przypomniał stare powiedzenie Antoni Górski, sędzia SN, przewodniczący Krajowej Rady Sądownictwa. – Tymczasem nie jest dobrze z naborem sędziów: z zamiarów, by stanowisko sędziego było ukoronowaniem kariery prawniczej, zostało to, że 97 proc. nowych sędziów to byli asystenci sędziowscy i referendarze.
Jako dowartościowanie sądownictwa określił masowy szeroki protest przeciw likwidacji małych sądów. W jego ocenie potwierdza to znaczenie dla społeczeństwa ochrony prawnej i sprawiedliwości.
Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA