fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Społeczeństwo

Polacy są za wyższymi pensjami dla budżetówki

Magdalena Grabarczyk - nauczycielka pracująca w klasie ''0''
Fotorzepa, Marian Zubrzycki
Trzy tysiące złotych dla pielęgniarki, nauczyciela oraz żołnierza. Pięć tysięcy dla policjanta, strażaka, prokuratora, sędziego i lekarza – tak zdaniem Polaków powinny wyglądać zarobki w budżetówce
Kolejne grupy zawodowe opłacane z kieszeni podatników zaczynają się dopominać o podwyżki wynagrodzeń.
Prócz najgłośniejszych ostatnio i najbardziej dramatycznych negocjacji płacowych w lecznictwie cały czas toczą się rozmowy dotyczące pedagogów i służb odpowiedzialnych za bezpieczeństwo. Ogólnopolski Związek Zawodowy Lekarzy apeluje do prezydenta Lecha Kaczyńskiego, by włączył się w negocjacje z lekarzami.
Z kolei szef Związku Nauczycielstwa Polskiego Sławomir Broniarz zapowiedział wczoraj, że jeśli rząd nie spełni postulatu50–proc. podwyżki w ciągu dwóch lat, pedagodzy rozpoczną strajk. Na 18 stycznia ZNP zapowiada zaś manifestację w Warszawie.
Służby mundurowe nie mogą się natomiast doczekać uchwalenia i podpisania przez prezydenta tegorocznego budżetu. Od tego bowiem zależy, kiedy policjanci i strażacy dostaną wreszcie do ręki zapisane tam ok. 500 zł podwyżki.
A co o wysokości zarobków w budżetówce myślą sami Polacy? Z sondażu, który instytut GfK Polonia wykonał na zlecenie “Rzeczpospolitej”, jasno wynika, że w zdecydowanej większości ankietowani prace opłacane z budżetu wyceniają dużo wyżej, niż to ma miejsce w rzeczywistości.
5 tys. złotych to górny pułap, który większość Polaków wskazuje, mówiąc o zarobkach brutto w budżetówce. Uczestnicy badania robią jednak spore rozróżnienia między poszczególnymi grupami zawodowymi. W przypadku zarobków pielęgniarek czy nauczycieli większość pytanych mówi o kwocie między 2 a 3 tys. złotych.
Jeśli chodzi o sędziów czy prokuratorów, najczęściej wskazywana kwota waha się już między 3 a5 tys. zł. W przypadku prokuratorów o pułapie takim mówi 36 proc. badanych. 30 proc. wskazuje, że ich pensje powinny być wyższe i oscylować między 5 a 10 tysiącami złotych.
Podobnie jest w przypadku sędziów. Tu o kwocie między 3 a5 tys. mówi 37 proc. Polaków. Zdaniem 28 proc. pytanych zarobki sędziów powinny wynosić więcej, 5 – 10 tys. zł. Prokuratorzy i sędziowie są zresztą praktycznie jedyną grupą zawodową, której wynagrodzenia już teraz mieszczą się w widełkach wyznaczanych przez większość Polaków.
Prokuratorzy rejonowi zarabiają od 5,1 tys. zł do 6,3 tys. zł, okręgowi – od 6,8 tys. zł do 7,8 tys. zł. W przypadku sędziów sądów rejonowych i okręgowych pensje mieszczą się w tych samych granicach.
Ile powinni zarabiać wojskowi? Najwięcej, bo 38 proc., badanych uważa, że należy im się 2 – 3 tys. zł. Co prawda pensja szeregowego, który decyduje się zostać w armii, wynosi 1 tys. zł, ale już młodszy oficer zarabia 3,1 tys. zł.
Zupełnie inaczej jest w przypadku policjantów i strażaków. Najwięcej, bo 40 proc., Polaków mówi, że powinni oni zarabiać w przedziale 3 – 5 tys. zł. Tymczasem policjant, który zaczyna służbę, dostaje 1,5 tys. zł. Pensja dzielnicowego to obecnie ok. 2,6 tys. zł.
– W tym roku mamy dostać sporą podwyżkę, ale zarobkom policjantów ciągle daleko do odpowiedniego poziomu – mówi Antoni Duda z NSZZ Policjantów.Podobną opinię można usłyszeć od Pawła Frątczaka, rzecznika straży pożarnej. Średni zarobek w tej służbie to obecnie 2,7 tys. zł. Po podwyżce ma wzrosnąć o ok. 500 zł. – Nieatrakcyjne zarobki to u nas największy problem. Za pieniądze, które mamy do zaproponowania, trudno znaleźć chętnych, zwłaszcza w większych miastach – mówi Frątczak.
Z sondażu wynika, że Polacy w pełni uznają ambicje płacowe pracowników służby zdrowia. Prawie połowa pytanych(47 proc.) uważa, że lekarz powinien zarabiać 3 – 5 tys. zł. 22 proc. respondentów jest zdania, że więcej – nawet 10 tys. zł. Dla pielęgniarek Polacy wskazują nieco niższy pułap płacowy. Jednak zgadza się on z żądaniami tej grupy zawodowej.
47 proc. pytanych przez ankieterów GfK Polonia uważa, że zarobki sióstr powinny się mieścić między 2 a 3 tys. zł.
– Widać, że pielęgniarki stawiają realne żądania – tak wyniki sondażu komentuje Dorota Gardias, przewodnicząca Ogólnopolskiego Związku Zawodowego Pielęgniarek i Położnych. – Domagamy się dla początkującej pielęgniarki 3 tys. brutto, czyli tyle, ile wynosi średnia krajowa.
Wojciech Małek, sędzia Sądu Okręgowego w Warszawie
Jeśli mnie ktoś pyta o zarobki sędziów i o to, czy są one wystarczające, to natychmiast i bez zastanowienia odpowiadam, że powinny być zdecydowanie wyższe.
Nie należą może do najniższych w kraju, ale prawda jest taka, że w naszej grupie zawodowej są absolutnie niewystarczające. My, w przeciwieństwie do lekarzy czy pielęgniarek, swoich zarobków nie odnosimy do średniego wynagrodzenia w kraju, ale do pensji w innych zawodach prawniczych, do których jesteśmy przygotowani. A w tych innych zawodach pensje są dużo wyższe. Każdy z nas niemal w każdej chwili może zostać na przykład notariuszem i niemal z dnia na dzień zacząć zarabiać nawet czterokrotnie więcej.
—mns
Wanda Macewicz, pielęgniarka z Opolszczyzny
Zarabiam 1800 złotych brutto, pracuję od 30 lat w szpitalu powiatowym w Głubczycach na Opolszczyźnie. Uczestniczyłam w zeszłorocznych protestach pod Kancelarią Premiera. Trudno się dziwić.
Zarobki w naszym szpitalu należą do najniższych w regionie. Zresztą pensje w innych szpitalach powiatowych są niewiele lepsze: 1400 złotych na rękę wraz z wysługą lat i pieniędzmi za dyżury to norma.
Czy warto się w ogóle zastanawiać, co my o takich zarobkach sądzimy? Te pieniądze dostajemy po ubiegłorocznej 40-procentowej podwyżce. Jeszcze w tym tygodniu podejmiemy decyzję o protestach. Będziemy walczyć o podwyżki. I to wysokie.
—syl
Paweł Jezierski, młody lekarz z Warszawy
W grudniu zarobiłem 1200 złotych na rękę, do tego dostaję około 230 złotych dodatku, który wywalczyliśmy, strajkując. Około 1200 złotych dorobiłem, biorąc dyżury.
To są jak na sytuację młodych lekarzy stosunkowo dobre zarobki, bo nasz szpital płaci dodatek i ma dość dobre w porównaniu z innymi stawki za dyżury.
Gdy zaczynałem specjalizację, dostawałem 900 złotych. Problem polega na tym, że nie wiem, ile zarobię w styczniu: zmieniły się przecież przepisy i pracodawca nie płaci już za dyżury, ale za nadgodziny.
Te stawki nawet trudno porównywać z zarobkami w innych zawodach. Oczywiście praca w szpitalu to niejedyne moje źródło utrzymania.
—syl
Sławomir Lewandowski,podpułkownik z Dowództwa Wojsk Lądowych
W Wojsku Polskim zarobki wynoszą od 2 tys. zł wzwyż. Ważne, że dzięki najnowszym podwyżkom ponad 2 tys. zł będą także zarabiać żołnierze szeregowi. To ważne, jeśli chcemy mieć armię w pełni zawodową. Bycie żołnierzem to narażanie własnego zdrowia i życia, dlatego musi być odpowiednio wynagradzane. Płace nie są u nas jednolite. Wszystko zależy od wykształcenia żołnierza, jego umiejętności i długości dotychczasowej służby. Generalnie żołnierze muszą zarabiać lepiej, bo w przeciwnym razie pojawią się problemy ze znalezieniem chętnych do służby. Niestety, zdarza się, że młodzi ludzi rezygnują z pracy w wojsku i wyjeżdżają do pracy za granicę
—js
Janusz Wójtowicz, policjant z Lublina
W naszym województwie średnia płaca policjanta to około 3 tysiące złotych brutto. Powinna być wyższa. Gdyby wynosiła chociaż 4 tysiące złotych, to większość funkcjonariuszy byłaby zadowolona. Odpowiednio wysokie płace są niezbędne, żeby policjanci mogli zapewnić byt swoim rodzinom i nie byli wystawieni na pokusy korupcyjne. Wykonujemy niebezpieczną pracę. Każdego dnia narażamy życie podczas służby. Szczególnie ważne, żeby podwyżki dostali początkujący funkcjonariusze. Do tej pory mogli oni liczyć na zarobki w wysokości 1400 złotych miesięcznie. To zbyt mało, żeby znaleźć chętnych do służby. Coraz więcej młodych policjantów wybiera pracę za granicą.
—js
Flawia Wilewska, anglistka Gimnazjum nr 10 w Radomiu
Większość ludzi uważa, że nauczyciel pracuje w szkole tylko 18 godzin i dlatego może mieć niską pensję. To krzywdząca opinia, bo praca w szkole wymaga pełnej mobilizacji. Ciągłego doskonalenia się i pracy w domu. Społeczeństwo nie zdaje sobie też sprawy, że nauczyciel przez wiele lat pracy w szkole otrzymuje pensję około 1000 zł. Dopiero po ponad dziesięciu latach zarobki wzrastają. Uważam, że nauczyciele powinni zarabiać od 3 do 5 tys. brutto. Jestem nauczycielem kontraktowym. Moja pensja to jakieś 1100 zł na rękę. W zeszłym roku dostałam podwyżkę – 80 groszy netto. Nauczyciele w tej chwili są chyba jedną z najniżej wynagradzanych grup zawodowych razem z pielęgniarkami.
—rc
Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA