fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Firma

Właściciel wyciągu narciarskiego płaci podatek od całej ich wartości

Właściciel wyciągu narciarskiego płaci podatek od całej ich wartości
Fotorzepa, Tomasz Jodłowski TJ Tomasz Jodłowski
Właściciel kolejki linowej czy wyciągu narciarskiego musi płacić podatek od nieruchomości od całej ich wartości
Naczelny Sąd Administracyjny (sygnatura akt: II FSK 1589/10) wydał dziś precedensowy wyrok w sprawie opodatkowania infrastruktury dla narciarzy. Orzeczenie jest niekorzystne dla właścicieli wyciągów narciarskich i kolejek linowych. Sąd uznał bowiem, że gmina ma prawo naliczać podatek od nieruchomości, biorąc pod uwagę wartość całej infrastruktury.
Spór w sprawie toczył się o podatek od kolei linowej położonej w Kasinie Wielkiej. Jej właściciel, spółka leasingowa, wystąpił do wójta gminy Mszana Dolna z pytaniem, od jakich elementów infrastruktury dla turystów musi płacić podatek. W jej ocenie podatek od nieruchomości powinien być naliczany tylko od konstrukcji nośnych i podporowych. Urządzenia techniczne (dźwigi, silniki, koła napędowe, liny napędzające, orczyki, krzesełka) nie podlegają opodatkowaniu, bo nie są budowlami.
Wójt nie zgodził się z takim stanowiskiem. Jest zdania, że podatek należy naliczać od wyciągu jako całości.
Sprawa trafiła na wokandę. Wojewdzki Sąd Administracyjny w Krakowie potwierdził stanowisko gminy. Spółka nie ustąpiła. Podczas rozprawy przed NSA jej pełnomocnik, doradca podatkowy z kancelarii MDDP Paweł Banasik podkreślał, że przepisy dotyczące podatku od nieruchomości są niejasne, nieprecyzyjne i trudne w interpretacji. Potwierdził to m.in. Trybunał Konstytucyjny w wyroku dotyczącym tzw. wyrobisk górniczych (P 33/09). W jego ocenie w przypadku wyciągu czy kolejki linowej nie mamy do czynienia z jednorodną budowlą.
Do sprawy jako uczestnik postępowania przystąpiło także Stowarzyszenie Polskie Stacje Narciarskie i Turystyczne zrzeszające m.in. stacje narciarskie i wyciągi z całej Polski.
- TK stwierdził, że przepisy dotyczące podatku od nieruchomości są niejasne i trzeba je interpretować tak, żeby wykładnia była prokonstytucyjna - mówiła pełnomocnik stowarzyszenia, radca prawny Dorota Szubielska z kancelarii Chadbourne & Parke Radzikowski, Szubielska i Wspólnicy.
NSA nie dał się jednak przekonać i oddalił skargę kasacyjną spółki.
- Kolej linowa, bez względu na to, czy wyodrębni się silniki, liny czy inne jej elementy, stanowi jednorodną całość - tłumaczył sędzia NSA Antoni Hanusz.
Sąd nie miał wątpliwości, że wyciąg czy kolejka podlega opodatkowaniu jako całość. Zdaniem NSA trudno sobie bowiem wyobrazić, że wyciąg narciarski może funkcjonować bez lin. Wyrok jest prawomocny. - Orzeczenie NSA jest niekorzystne nie tylko dla przedsiębiorców, ale i dla gmin - uważa Paweł Banasik. Podkreśla, że gminy, które będą stosować wykładnię NSA, mogą stracić, bo wystraszą inwestorów. Jego zdaniem istnieje duże ryzyko, że niekorzystne stanowisko NSA przełoży się też na wyższe koszty działalności właścicieli infrastruktury narciarskiej. To z kolei może spowodować podwyżkę cen biletów dla narciarzy.
Czytaj także w serwisie:
Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA