fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Sztuka

Jan Dziaczkowki - śmierć artysty

Jan Dziaczkowki, bez tytułu, z cyklu „Japanese Monster Movies", 2009, kolaż, 15 x 10 cm, zdj. dzięki uprzejmości Galerii ZPAF i S-ka
materiały prasowe
W tragicznym wypadku pod Zawratem w Tatrach zginął Jan Dziaczkowski, malarz, fotograf, twórca kolaży, autor ilustracji prasowych. Miał 28 lat.
Jego kolaże na pierwszy rzut oka przypominają nostalgiczne stare pocztówki. Dopiero po chwili dostrzegamy ich komizm i eksplodującą wyobraźnię. W serii „Sztuka polska XX wieku" Dziaczkowski do obrazu „Trzy gracje" Wojciecha Weissa dokleił „czwartą" – zmęczoną pracownicę fast foodu, ciągnącą za sobą worek na śmieci. A na „Orce" Jozefa Chełmońskiego dorysował... orkę – zwierzę. W serii inspirowanej starymi filmami science fiction w japoński krajobraz wkleił Godzille... z origami! Ale sztuki Dziaczkowskiego nie należy sprowadzać do zgrywy. Wiele z jego prac mimo dowcipnej formy jest na poważnie.
Artysta tworzył je bez użycia Photoshopa, nożyczkami bądź żyletką wycinając fragmenty wyszperanych nie wiadomo gdzie archiwalnych pocztówek, zdjęć, starych ilustracji. W wywiadzie dla „Sztuki.pl" mówił: „Cała magia kolażu polega na tym, że papier ma swoją historię. Za nią kryją się ludzie, dzieła, a to ma dla mnie ogromne znaczenie. To są przedmioty, które podróżowały, ludzie trzymali je na kominku, w szafce. Rożne elementy razem połączone tworzą nową historię
.
Źródło: Art&Business
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA