fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Świat

Janukowycz nie śpieszy ku integracji z UE

AFP
Piotr Kościński
Wiktor Janukowycz nie akceptuje presji w sprawie uwolnienia Julii Tymoszenko i mówi o możliwości „przerwy w rozmowach z UE”
– Dostrzegamy, że są politycy i państwa, którzy uważają, że Ukraina nie osiągnęła tych kryteriów, których spełnienie jest od nas wymagane. Jeśli w rozmowach trzeba będzie zrobić przerwę, to jest to możliwe – mówił Janukowycz po spotkaniu z Dalią Grybauskait?.
Prezydent Litwy złożyła wizytę w Kijowie w siódmą rocznicę pomarańczowej rewolucji. Zdaniem przeciwników Janukowycza jej przyjazd posłużył za pretekst do zakazania wieców na placu Niepodległości, gdzie w 2004 r. protestowano przeciw sfałszowaniu wyborów prezydenckich. To w efekcie protestów druga tura wyborów została powtórzona i wygrał w niej Wiktor Juszczenko (pokonując Janukowycza).
Grybauskait? mówiła, że sukces grudniowego szczytu Ukraina – UE będzie zależał od przestrzegania przez Kijów demokratycznych wartości. Wezwała do sprawiedliwego rozpatrzenia apelacji złożonej przez Tymoszenko po skazaniu jej na siedem lat więzienia za podpisanie niekorzystnej umowy gazowej z Rosją w 2009 r.
Po oświadczeniu rzeczniczki praw obywatelskich Niny Karpaczowej, że stan zdrowia Tymoszenko jest bardzo ciężki i że wymaga ona leczenia poza aresztem, Janukowycz obiecał, że będzie taka możliwość.
Podczas szczytu Ukraina – UE 19 grudnia w Kijowie miało dojść do parafowania umowy stowarzyszeniowej. I choć Janukowycz uspokajał, że proces integracji będzie utrzymany, a członkostwo Ukrainy w UE jest priorytetem, jego zapowiedzi o przerwie zostały uznane za przestrogę.
– W otoczeniu ukraińskich władz istniało przekonanie, że Unia potrzebuje Ukrainy bardziej niż Ukraina Unii. I że jeśli Zachód wybacza Rosji grzechy autorytaryzmu w zamian za gaz, to Ukrainie wybaczy tym bardziej – mówi „Rz" kijowski politolog prof. Hryhorij Perepełycia. – Areszt Tymoszenko ma znaczenie drugorzędne. Dla Janukowycza priorytetem jest ustanowienie monopolu władzy. Nie da się tego pogodzić z europejską integracją.
Zdaniem Pawła Zalewskiego, eurodeputowanego PO, zawieszenie rozmów stowarzyszeniowych jest możliwe. – Wiadomo, że w Radzie UE nie będzie jedności w kwestii parafowania umowy, bo część państw uważa, że nie tyle jest ona instrumentem zmian na Ukrainie, ile raczej nagrodą, która się nie należy Janukowyczowi. Ukraiński prezydent wykorzystuje pretekst, a mianowicie brak w umowie perspektywy członkostwa w UE – mówi „Rz" Zalewski. – Ukraina w 2012 r. będzie potrzebowała 10 mld dol. na obsługę zadłużenia. Po zawieszeniu współpracy z MFW szuka innych źródeł, np. Chin. Do tego UE nie jest potrzebna.
Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA