fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Biznes

Kryzys sprzyja „slow food”

Bloomberg
Światowa kampania Slow Food na rzecz dobrej, czystej i uczciwej żywności zyskała wsparcie z powodu kryzysu — uważa jej inicjator
- Społeczeństwu coraz bardziej trafiają do przekonania nasze argumenty, że mamy do czynienia z potrójnym kryzysem: finansowym, środowiska i energetycznym — oświadczył założyciel ruchu Slow Food, Carlo Petrini na marginesie targów zdrowej żywności Euro Gusto w Tours w zachodniej Francji.
Organizowana co 2 lata druga taka impreza (18-20 listopada) miała na celu walkę z marną jakością produktów żywnościowych i podobną gastronomią, fast food. W tegorocznej edycji promowano zimowe warzywa, tańsze rodzaje mięsa i podroby.
- Zużywamy znacznie więcej energii niż produkujemy, a staje się to problemem w przypadku żywności — twierdził Włoch, ciepło przyjęty wśród stoisk oferujących szeroką gamę produkcji rolnej, od kapusty z Lorient po szafran z Maroka.
- Ludzka zachłanność zniszczyła naszą żyzną glebę, wodę, bioróżnorodność. Ziemia nie ma bogactw naturalnych bez granic. Musimy więc wzmocnić prawdziwe nośniki trwałego rolnictwa — małe i średnie gospodarstwa rolne — uważa.
- Tylko na szczeblu lokalnym człowiek staje się aktorem, odzyskuje dumę z uczestniczenia, a nie bierny obywatel — argumentuje ten socjolog i krytyk gastronomiczny.
Petrini twierdzi, że kluczem do zmian w sposobie produkowania żywności są działania „glokalne", łączące lokalne inicjatywy wykorzystywania technologii w tworzeniu globalnej siły, ponadnarodowych korporacji jutra.
Założył swój ruch w 1986 r., z siedzibą w Piemoncie; dotąd przystąpiło do niego około 100 tys. ludzi z ponad 160 krajów. Ruch ten chce uczyć ludzi tradycyjnych i całościowych metod produkcji i bronić bioróżnorodności w podąży żywności.
Współpraca władz Turynu z ruchem Slow Food doprowadziła do powstania projektu wspieranego finansowo przez Europę. Uczestniczy w nim 5 partnerów: Turyn, Tours, Bilbao, Ryga i Slow Food, którzy przygotowują projekty współpracy z 6 krajami Afryki. Slow Food współpracuje z innymi stowarzyszeniami. — Wszyscy, którzy pragną zmiany są naszymi braćmi — podkreśla Włoch.
Źródło: ekonomia24
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA