fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Kultura

Blask luksusu i smutek kołchozu

„Historia Asi Kliaczyny...” – to jeden z filmów Andrieja Konczałowskiego w programie festiwalu (fot. Sputnik nad Polską)
Archiwum
Ponad sto filmów klasycznych i nowych złoży się na rozpoczynający się jutro 5. Festiwal Filmów Rosyjskich Sputnik nad Polską. Impreza potrwa do 27 listopada w Kinotece i Kulturze
Piąta edycja Sputnika to jeszcze bogatszy program niż przed rokiem. Najważniejszym gościem festiwalu będzie reżyser Andriej Konczałowski, a najciekawszym punktem repertuaru – retrospektywa poświęcona jego twórczości. Zobaczymy w niej dziesięć obrazów nakręconych od połowy lat 60. XX w. po współczesność. To jeden z tych utalentowanych autorów, którzy nawet w Hollywood zachowali swój własny charakter pisma.

Nie tylko Kraj Rad

Malarze, pisarze, poeci, dramaturdzy, tłumacze – mając taką rodzinę, trudno nie zostać artystą. Również młodszy brat Andrieja Konczałowskiego nim jest. To słynny reżyser i aktor Nikita Michałkow.
Swój talent Konczałowski udowodnił już w pierwszym filmie – nakręconej w 1966 r. adaptacji powieści Czingiza Ajtmatowa „Pierwszy nauczyciel". Grająca w nim kirgiska aktorka Natalia Arinbasarowa – jedna z pięciu żon reżysera – otrzymała w Wenecji nagrodę aktorską.
Rok później w Berlinie nagrodzono kolejny film Konczałowskiego – „Historię Asi Kliaczyny, która kochała, ale za mąż nie wyszła" – kobiety pracującej w kołchozie i wybierającej na ukochanego szorstkiego kołchoźnika.
Kto raz widział, ten nigdy nie zapomni trwającej cztery i pół godziny „Syberiady" – nagrodzonej w Cannes dramatycznej epopei o dwóch zwaśnionych rodach i oszałamiającej przyrodzie, o porządku ludzkim i porządku natury.
Ale nie tylko zgrzebna rzeczywistość Kraju Rad interesowała reżysera. Zaadaptował też „Szlacheckie gniazdo" Turgieniewa (m.in. z Beatą Tyszkiewicz), a potem „Wujaszka Wanię" Czechowa.
Retrospektywa obejmuje też amerykańskie dokonania Konczałowskiego, ale to obrazy nakręcone w Rosji Radzieckiej i postkomunistycznej są najciekawsze. Wśród tych ostatnich, zwłaszcza „Blask luksusu", pokazujący współczesne materialistyczne i płytkie aspiracje młodych ludzi, grzęznące w smutnej rzeczywistości, czyli – zamiast kariery modelki praca damy do towarzystwa dla biznesmenów.
Sputnik przygotował też inny przegląd. Obejrzymy pięć filmów mało u nas znanego Michaiła Kalika – dziś już sędziwego twórcy – realizującego subtelne, poetyckie dramaty.

Rewolucyjnie i erotycznie

Wśród pozostałych 14 sekcji tegorocznego festiwalu będą tak ciekawe, jak m.in. „Moskwo, kocham cię!", „Mocne kino" i „Rosyjski Eros". W nich znalazło się miejsce dla tak interesujących produkcji, jak niema „Miłość we troje" Abrama Rooma, zawsze wzruszający „Czterdziesty pierwszy" Grigorija Czuchraja czy „Sierp i młot" Siergieja Liwniewa. To osadzony w epoce stalinowskiej dramat o zaordynowanej przez „Batiuszkę" eksperymentalnej operacji zmiany płci – Jewdokii Kuzniecowej w Jewdokima Kuzniecowa.
Na „Rewolucję w kinie rosyjskim" składają się dwa nieme arcydzieła – „Aelita" Jakowa Protazanowa i „Ziemia" Aleksandra Dowżenki.
„Ale kosmos!" – tej sekcji nie wolno przegapić. Tu zobaczymy m.in. „Drogę ku gwiazdom" Pawła Kłuszancewa z 1957 r. ze świetnymi efektami specjalnymi, będącą inspiracją Stanleya Kubricka przy realizacji legendarnej „2001: Odysei kosmicznej", oraz wspaniałego, nagrodzonego Srebrnym Lwem w Wenecji „Papierowego żołnierza" Aleksieja Germana młodszego.
W tegorocznym konkursie wystartuje zaś 14 filmów. Wśród nich zdobywca Złotego Lwa w Wenecji – „Faust" Aleksandra Sokurowa oparty na znanej niemieckiej legendzie.
 
* Festiwal Filmów Rosyjskich Sputnik nad Polską – Kinoteka, PKiN, Warszawa, pl. Defilad 1, tel. 22 551 70 70, kino Kultura, ul. Krakowskie Przedmieście 21/23, tel. 22 826, 33 35 17 – 27.11 bilety: 17 zł, karnety: 20 biletów – 260 zł, 10 biletów – 140 zł program: www.sputnikfestiwal.pl
Źródło: Życie Warszawy
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA