fbTrack

11 listopada

Krytyka Polityczna krytykowana za Antifę

Uciekając przed policją, niemieccy anarchiści schronili się w kawiarni Nowy Wspaniały Świat prowadzonej przez „Krytykę Polityczną”
Rzeczpospolita, Szymon Łaszewski Szymon Łaszewski
Politycy chcą wiedzieć, czy lewicowa „Krytyka Polityczna” wspierała bojówkarzy z niemieckiej Antify
Policja zastanawia się, skąd bojówkarze z niemieckiej Antify, którzy 11 listopada, uzbrojeni m.in. w pałki, napadli na członków grupy rekonstrukcji historycznej, wzięli niebezpieczny sprzęt. Funkcjonariusze nie znaleźli go bowiem w autokarach, którymi przyjechali do Warszawy.
To jeden z powodów, dla których sprawdzają nagrania z trasy, jaką zadymiarze z Antify przemieszczali się już w stolicy. Według ustaleń „Rz" jedna z hipotez zakłada, iż Niemcy jeszcze przed zamieszkami byli w lokalu należącym do lewicowej „Krytyki Politycznej". Jej przedstawiciele zaprzeczają. Rzecznik komendanta stołecznego policji Maciej Karczyński nie chce na ten temat rozmawiać. Ale przyznaje: – Analizujemy monitoring z kamer na Nowym Świecie. W kawiarni „Krytyki Politycznej" znaleziono tarcze, miotacze gazu, pałki i kastety
Po zatrzymaniu grupy niemieckich bojówkarzy funkcjonariusze w kawiarni Nowy Wspaniały Świat prowadzonej przez środowiska „Krytyki Politycznej" (tam schronili się ścigani przez policję lewaccy zadymiarze) znaleźli arsenał broni. – Tarcze, pałki, miotacze gazu i kastety. Oczywiście nikt się teraz do nich nie przyznaje – mówi „Rz" Mariusz Sokołowski, rzecznik komendanta głównego policji. – Nie możemy odpowiadać za to, co wniosła grupa zepchniętych do lokalu przez policję osób. Nikt z nas ich nie zapraszał – odpowiada Agnieszka Wiśniewska z „Krytyki Politycznej". Ale „Rz" dysponuje apelem w języku niemieckim z zaproszeniem do udziału w blokadzie Marszu Niepodległości wystosowanym przez jej organizatora Porozumienie 11 Listopada. „Krytyka Polityczna" jest członkiem tej koalicji. – Nie ulega wątpliwości, że „Krytyka Polityczna", a przynajmniej związane z nią środowisko, odpowiada za część zamieszek, do jakich w czwartek doszło w Warszawie – mówi „Rz" Stefan Niesiołowski (PO), były wicemarszałek Sejmu. – Trzeba to wyjaśnić. Sprawą zajmie się Sejmowa Komisja Administracji i Spraw Wewnętrznych. – Będziemy analizować wydarzenia, uważnie zbadamy też wątek niemieckich bojówkarzy. Trzeba odpowiedzieć na pytanie, kto ich zaprosił, kto wspierał – zaznacza Marek Biernacki, poseł Platformy. Wyjaśnień chce też opozycja. Poseł Arkadiusz Czartoryski z PiS skieruje interpelację do MSWiA z prośbą o informacje, czy ustalenia służb potwierdzają związki „Krytyki Politycznej" z przyjazdem niemieckiej Antify. – Jeśli to się potwierdzi, kolejnym krokiem będzie wniosek do Ministerstwa Kultury o odebranie publicznych dotacji dla „Krytyki" – zaznacza. Podobne działania zapowiada Arkadiusz Mularczyk, szef Klubu Solidarna Polska. Resort kultury, od którego „Krytyka Polityczna" w tym roku dostała jedną z najwyższych dotacji – 140 tys. zł, sprawy nie komentuje. Z kolei stołeczni radni PiS zażądali rozwiązania umowy najmu lokalu Nowy Wspaniały Świat. – Miasto wynajęło go w celu realizowania programu kulturalnego, budującego pozytywny wizerunek stolicy w duchu otwartości. Mam wątpliwości, czy obecna działalność środowiska „Krytyki" wypełnia te cele, zwłaszcza w obliczu piątkowych wydarzeń – mówi „Rz" Maciej Wąsik, radny PiS. Centrum Kultury Nowy Wspaniały Świat jest prowadzone w lokalu należącym do miasta. W 2009 r. zarząd dzielnicy Śródmieście wynajął go na trzy lata Stowarzyszeniu im. Stanisława Brzozowskiego (wydawcy „Krytyki Politycznej") po preferencyjnych stawkach – 12 zł za mkw. W lokalach przy Nowym Świecie ceny sięgają kilkuset złotych za mkw. Burmistrz dzielnicy Śródmieście Wojciech Bartelski powiedział wczoraj, że na razie umowy nie rozwiąże. – Rozważymy to, gdy znajdziemy dowody, że warunki umowy między nami a „Krytyką Polityczną" zostały złamane – stwierdził. Ze Sławomirem Sierakowskim, redaktorem naczelnym „Krytyki Politycznej", nie udało nam się wczoraj porozmawiać. Jak nam powiedziano, przebywa w USA. Po zamieszkach wywołanych przez kiboli i lewackich bojówkarzy w Warszawie w Święto Niepodległości zostało zatrzymanych 210 osób, w tym 92 obywateli Niemiec. Policja przyznała wczoraj, że widoczny na opisanym przez „Rz" filmie (można go zobaczyć na rp.pl/kraj) człowiek kopiący jednego z demonstrantów to funkcjonariusz w cywilu. Czeka go postępowanie karne i dyscyplinarne.

Poznań – Onr kontra marsz równości

Czy stolicę Wielkopolski czeka w sobotę powtórka z warszawskich 11-listopadowych zadym? Organizowany m.in. przez środowiska gejowskie marsz przejdzie tego dnia przez centrum Poznania. Pół godziny wcześniej w miejscu, skąd wyruszy, rozpocznie się pikieta jego przeciwników. – Będzie blokada, ale tylko wizerunkowa – zapowiada Przemysław Holocher z ONR. – Chcemy wystąpić w obronie tradycyjnej rodziny, która stanowi filar społeczeństwa. Na pikiecie może się pojawić nawet kilkaset osób. Od 300 do 400 uczestników spodziewają się organizatorzy Marszu Równości. – Nie boimy się kontrmanifestacji, a powtórki z Warszawy się nie spodziewam – podkreśla Katarzyna Gajewska ze Stowarzyszenia Dni Równości i Tolerancji. – Tam agresywne osoby były po obu stronach. Tutaj agresja występuje tylko u naszych przeciwników. – Nie sądzę, by była potrzeba organizowania większych sił niż zwykle – uważa Andrzej Borowiak z komendy wojewódzkiej. Marsze Równości odbywają się w Poznaniu od 2004 roku. —zal
Źródło: Rzeczpospolita

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL