fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Finanse

Rating Węgier z perspektywą śmieci

Flickr
Gospodarce węgierskiej grozi obniżenie ratingu do poziomu „śmieci” To efekt nieortodoksyjnej — jak twierdzi premier Viktor Orban polityki gospodarczej
Jeszcze w tym miesięcy agencja oceny wiarygodności kredytowej Standard&Poor„s może obciąć rating Węgier, który dzisiaj znajduje się na poziomie BBBminus. To oznacza, że greckie papiery rządowe miałyby ocenę nazywaną „śmieciową".
Do obniżenia oceny węgierskich finansów przymierza się także inna agencja — Fitch, która dała Węgrom perspektywę negatywną. Zgadza się z tym trzecia agencja z Wielkiej trójki, Moody"s Investors Services.
Zdaniem S&P węgierska polityka gospodarcza jest nieprzewidywalna, chaotycznie nakładane są nowe podatki, banki są zmuszane do akceptowania strat z tytułu nieudanych kredytów, co z kolei niekorzystnie odbija się i na inwestycjach i na wzroście gospodarczym. Przy tym S&P wskazuje, że jeśli ta niepewność będzie trwała, osłabieniu ulegną instytucje państwa, może dojść do chaotycznych decyzji o zwiększeniu dochód budżetu, to wszystko w będzie miało niekorzystny wpływ na wzrost gospodarczy i w efekcie także na finanse państwa.
Węgrzy 10 listopada ograniczyli ilość sprzedawanych obligacji, a forint osłabił się do najniższego kursu od 2,5 lat i w ostatni piątek wynosił jedynie 315,47 za euro. Pojawiły się obawy, że Węgrzy wręcz nie będą w stanie sfinansować wydatków państwa w sytuacji, kiedy inwestorzy pozbywają się ryzykownych aktywów, a oprocentowanie papierów węgierskich wzrosło do 8,089 proc. Minister gospodarki, Gyorgy Matolcsy stwierdził, że jest to bardzo poważnym zagrożeniem dla gospodarki.
Przy tym rząd w Budapeszcie mógłby mieć problemy z pozyskaniem pieniędzy z Międzynarodowego Funduszu Walutowego, którego premier Viktor Orban pozbył się w mało elegancki sposób w 2008 roku, kiedy sam postanowił naprawić gospodarkę. Premier stwierdził, że chce mieć więcej swobody w naprawianiu gospodarki i zamierza finanse państwa naprawiać „nieortodoksyjnymi" metodami. Zaliczane było do nich przejęcie aktywów funduszu emerytalnych o wartości 14 mld dol., nałożeniem nadzwyczajnych podatków na banki, firmy energetyczne, supermarkety i telekomy oraz zmuszenie banków, by przyjęły na siebie straty wynikające ze zmiany kursów walut w których Węgrzy brali kredyty hipoteczne. Aby te wszystkie posunięcia były możliwe Sąd Konstytucyjny został pozbawiony prawa wydawania orzeczeń w większości spraw dotyczących gospodarki. Rozwiązana została rada Fiskalna i w miejsce stworzony został nowy organ w skład którego weszli sojusznicy premiera Orbana.
Peter Szijjarto, rzecznik rządu jest oburzony zapowiedziami S&P i twierdzi, że w przyszłym roku, właśnie dzięki „nieortodoksyjnym środkom " gospodarka będzie rosła szybciej, niż to wykazują prognozy, a zadłużenie państwa zmniejszy się. Zdaniem rządu przyszłoroczny wzrost PKB wyniesie 1,5 proc, podczas gdy bank centralny twierdzi, że będzie to jedynie 0,6 proc. Zdaniem Komisji Europejskiej ten wzrost wyniesie jeszcze mniej — O, 5 proc.
Anne Benoit z Societe Generale twierdzi, że Węgry już zaczęły „zarażać" sąsiadów z powodu kiepskich wyników, słabych fundamentów gospodarczych i małej wiarygodności polityków. jej zdaniem ostatnie ostrzeżenia ze strony agencji ratingowej stwarzają dla tego kraju jeszcze gorsze perspektywy.
Źródło: ekonomia24
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA