fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Praca

Humanistyczne studia na uczelniach technicznych

Anna Wera (z lewej) i Katarzyna Słomska studiują europeistykę w Instytucie Polityki Społecznej i Stosunków Międzynarodowych Politechniki Koszalinskiej
Archiwum
Anita Błaszczak
Choć uczelnie techniczne są kuźnią inżynierów, to rośnie tam wybór kierunków humanistycznych
Socjolog, anglista czy europeista po politechnice?  Owszem, gdyż kierunki humanistyczne   uzupełniają ofertę niemal każdej z uczelni technicznych.
Według wstępnych danych w tym roku politechniki powinny pobić ubiegłoroczny rekord liczby kandydatów na studia, po raz kolejny wygrywając z uniwersytetami. Jednak setki młodych ludzi wcale nie wybierają tam kierunków technicznych, lecz humanistyczne.
– Znajomi z liceum robią wielkie oczy, gdy mówię im, że jestem na politechnice – śmieje się Joanna, studentka Wydziału Nauk Społecznych i Administracji Politechniki Warszawskiej, gdzie w tym roku na każde z 250 miejsc na studia I stopnia zgłosiło się prawie siedmiu kandydatów.

Uniwersalnie i blisko domu

Jak wynika z analizy „Rzeczpospolitej", w ostatnich latach w ofercie politechnik coraz częściej pojawiają się studia filologiczne, europeistyka, socjologia, nie licząc zarządzania, które na wielu uczelniach technicznych ma długoletnią tradycję.
– Zarządzanie to kierunek inżynierski, który w wyniku dziwnych losów zakwalifikowano do nauk społecznych. Zarządzanie jako nauka wywodzi się z przemysłu, gdyż systemy przemysłowe charakteryzują się największym skomplikowaniem i wszystkie inne aplikacje wiedzy o zarządzaniu są ich uproszczeniem – podkreśla prof. Stefan Trzcieliński, prorektor ds. kształcenia Politechniki Poznańskiej, która ma w swej ofercie zarządzanie od początku lat 70. XX wieku.
Ekspansja kierunków humanistycznych w szkołach technicznych wyraźna jest zwłaszcza w mniejszych ośrodkach akademickich. Na Politechnice Częstochowskiej studiować  można m.in. zdrowie publiczne i filologię (angielski i niemiecki w biznesie), a Politechnika Koszalińska ma w ofercie europeistykę, neofilologię, ekonomię, a nawet pedagogikę. – W naszym mieście nie ma uniwersytetu humanistycznego z prawdziwego zdarzenia. W związku z tym politechnika pełni funkcję uczelni uniwersalnej łączącej wiedzę z różnych dziedzin nauki: od ściśle technicznej poprzez ekonomiczną po humanistyczną – mówi dr Zbigniew Werra z Instytutu Polityki Społecznej i Stosunków Międzynarodowych PK. – Studenci z naszego regionu nie muszą studiować w odległych miejscowościach, ale mogą skorzystać z oferty naszej uczelni. To ważne choćby dlatego, że społeczeństwo byłego województwa koszalińskiego, ale też słupskiego w szybkim tempie ubożeje – dodaje Werra.

Cenny pierwiastek humanistyczny

Jednak kierunki humanistyczne oferują też największe uczelnie techniczne. W tym roku 160 studentów zaczęło naukę na socjologii i kulturoznawstwie na istniejącym od dziesięciu lat Wydziale Humanistycznym Akademii Górniczo-Hutniczej w Krakowie. – Idea powołania tego wydziału zaczerpnięta została od czołowych uczelni technicznych z USA. Dobra uczelnia techniczna nie może istnieć bez pierwiastka humanistycznego – podkreśla Bartosz Dembiński, rzecznik AGH. Dodaje, że już od początku lat 60. XX wieku działała przy uczelni Katedra Socjologii Pracy, która prowadziła dla niej badania socjologiczne w przemyśle.
Teraz też Wydział Humanistyczny realizuje projekty badawcze dla AGH, a na obu jego kierunkach pojawiają się z kolei „pierwiastki inżynierskie", np. w nauce obsługi zaawansowanych programów graficznych na kulturoznawstwie, gdzie na jedno miejsce przypadło w tym roku niemal sześciu kandydatów.
Prawie cztery osoby zgłosiły się na każde z 60 miejsc na anglistyce na Politechnice Śląskiej, gdzie humaniści mają też do wyboru socjologię i administrację, nie wspominając o filologii romańskiej i włoskiej. Paweł Doś, rzecznik uczelni, wyjaśnia, że pojawienie się w ubiegłym roku w ofercie uczelni filologii to efekt likwidacji nauczycielskich kolegiów języków obcych, w tym tego w Gliwicach. – Nie chcieliśmy, by w naszym regionie zniknęła oferta edukacyjna dla filologów – dodaje Paweł Doś.

Europejski potencjał

Po wejściu Polski do Unii Europejskiej uczelnie techniczne dostrzegły też potencjał europeistyki, którą można studiować m.in. na politechnikach w Gdańsku, Rzeszowie, Opolu, Koszalinie i Łodzi.
Na Politechnice Łódzkiej europeistyka jest od 2005 w ofercie Wydziału Organizacji i Zarządzania. – Nasz wydział jest trochę inny niż wydziały techniczne politechniki. Zajmujemy się bardziej „miękkimi" zagadnieniami, m.in. tematami związanymi z integracją, tym, jak przedsiębiorstwa odnajdują się na unijnym rynku, a to obejmuje europeistyka – wyjaśnia Marek Sekreta, prodziekan ds. studenckich na Wydziale Organizacji i Zarządzania PŁ.
Jak dodaje, jej studenci chętnie wybierają europeistykę jako drugi kierunek – łatwiejszy niż studia techniczne, a przydatny także inżynierom w czasach, gdy tak dużo się dzieje w Europie.
Przydaje im się też wiedza z zakresu bezpieczeństwa.
W Wojskowej Akademii Technicznej na każde z 80 miejsc na kierunku bezpieczeństwo narodowe było ponad ośmiu chętnych.  Również na Politechnice Rzeszowskiej kierunek bezpieczeństwo wewnętrzne pobił pod względem popularności inne. Na jedno miejsce przypadało 12 chętnych.
– Wszystkie miejsca zostały też zajęte na europeistyce i stosunkach międzynarodowych – dodaje Anna Wysocka z biura rektora Politechniki Rzeszowskiej.
Masz pytanie, wyślij e-mail do autorek a.blaszczak@rp.pl, g.raszkowska@rp.pl
Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA