fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Biznes

Zapłać kozłem za bilet lotniczy

Bloomberg
Tani przewoźnik lotniczy Ryanair nie boi się kryzysu. Zastanawia się raczej, jak na nim zarobić
Na wiosnę otwarte zostaną trzy nowe połączenia między lotniskiem Leeds Bradford a greckimi wyspami Kos, Korfu i Kretą.
Na konferencji prasowej, na której informacja ta została ogłoszona padło pytanie, czy pasażerowie będą mogli kupować bilety płacąc w drachmach. Biorąc pod uwagę zamieszanie wokół Grecji oraz coraz większą niepewność co do przyszłości tego kraju w strefie euro, pytanie wydaje się na czasie. Znany z talentu do szokowania Michael O'Leary, prezes Ryanair, ripostował szybko: - Nie jesteśmy wybredni. Przyjmujemy każdą walutę. Nawet kozły śnieżne.
Jego zdaniem nowe połączenia to strzał w dziesiątkę. Prognozuje, że jego firma skorzysta na „wielkiej Greckiej dewaluacji". – Czeka nas boom wyjazdów do Grecji. Dla Greków sektor turystyczny stanie się jeszcze ważniejszy niż dzisiaj – twierdzi O'Leary.
Anglicy wypoczywający na greckich wyspach to nie jedyni potencjalni klienci nowych połączeń. Prezes Ryanaira oczekuje większego popytu także po drugiej stronie połączenia.
- Wszyscy Grecy, którzy chcieliby uciec z własnego kraju będą oblegać rejsy do Leeds, by tam zakupić nieruchomości i się przeprowadzić – tłumaczy O'Leary. – Koniec końców mówią oni tym samym językiem co ludzie z Yorkshire Dales.
Źródło: ekonomia24
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA