fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Biznes

Szykuje się wojna handlowa UE — USA

Fotorzepa, Filip Frydrykiewicz F.F. Filip Frydrykiewicz
Piotr Aleksandrowicz
Piotr Rudzki
26 krajów zamierza złożyć w środę w Brukseli formalny protest przeciwko unijnej ustawie zmuszającej linie lotnicze do płacenia za emisję spalin
Zgodnie z unijnym ustawodawstwem od 1 stycznia wszystkie loty do i z Europy będą musiały mieć wykupione zezwolenia na emisję CO2 w ramach unijnego programu handlu limitami emisji EU-ETS, głównego mechanizmu 27 krajów, które dążą do ograniczenia emisji CO2 do atmosfery.
Ustawa ta zaogni stosunki z USA, bo w ubiegłym tygodniu Izba Reprezentantów Kongresu, w którym kwestie środowiska wywołały spór republikanów z demokratami, zatwierdziła projekt ustawy uznający za bezprawne podporządkowanie linii lotniczych unijnej dyrektywie.
W środę rada Międzynarodowej Organizacji Lotnictwa Cywilnego ICAO z Montrealu ma również stanąć po stronie przewoźników. Prawnicy z Unii stwierdzili, że wszelkie postanowienia tej rady nie będą mieć wiążącej mocy prawnej, ale mogą być początkiem oficjalnego spornego postępowania, w którym mediatorem może być przewodniczący ICAO. Dokument roboczy rady stwierdza, że ustawa przyjęta jednostronnie przez Unię Europejską stwarza „istotne wyzwania i zagrożenia dla operatorów lotniczych".
Komisarz EU ds. klimatu, Connnie Hedegaard stwierdziła, że przepis ten ma na celu rozwiązanie „zawrotnego wzrostu emisji CO2 w lotnictwie". „Takie scenariusze wzrostu są w całkowitej sprzeczności z uzgodnionym na szczeblu międzynarodowym celem utrzymania globalnego ocieplania klimatu poniżej 2 stopni Celsjusza (3,6 Fahrenheita)" — stwierdziła w pisemnej opinii.
Według unijnego informatora, najbardziej prawdopodobnym rezultatem środowego posiedzenia rady ICAO będzie przegłosowanie zestawu uchwał. Z 36 przedstawicieli krajów 26, w tym z USA, Chin i Rosji, zaapeluje do władz Unii i jej krajów o wyłączenie lotów przewoźników spoza Unii z ustaleń i kar ETS. Przyjmą też deklarację 26 krajów z końca września z Delhi, która stwierdza, że unijne plany stanowią dyskryminację i naruszają przepisy międzynarodowe.
Te 26 krajów to Arabia Saudyjska, Argentyna, Brazylia, Burkina Faso, Chile, Chiny, Egipt, Indie, Japonia, Kamerun, Katar, Kolumbia, Korea, Kuba, Malezja, Meksyk, Nigeria, Paragwaj, Peru, Rosja, RPA, Singapur, Swaziland, Uganda, USA i ZEA. Tylko Australia i Kanada spoza Unii nie zgadzały się z roboczą wersją dokumentu rady ICAO.

Długa batalia prawna

Niektóre linie lotnicze już zgłosiły w sądach swój sprzeciw. Londyński High Court wniósł do Trybunału Europejskiego sprawę założoną przez Stowarzyszenie Transportu Powietrznego Ameryki ATAA, American Airlines i United Continental.
Na początku października główna prawniczka najwyższej unijnej instancji uznała we wstępnej opinii, że plan objęcia linii lotniczych systemem ETS jest zgodny z prawem. Nie jest to ostateczna opinia, ale wskazuje jakiego werdyktu Trybunału należy się spodziewać na początku 2012 r.
Line lotnicze argumentują, że koszt ustawy może być duży, a one i tak - każda osobno - podjęły kroki dla zmniejszenia emisji spalin. Z kolei Komisja Europejska wyliczyła, że koszt ten będzie niewielki. W w zależności od decyzji przewoźników, ile z niego przerzucić na pasażerów, będzie to 2 - 12 euro od osoby, Czyli znacznie mniej od karnych 100 euro, jakimi KE obciąży linie, które się nie podporządkują.
Według niektórych analityków, zarzuty linii o dyskryminacyjnym charakterze unijnej ustawy mogą doprowadzić do złożenia skargi do WTO, ale zdaniem prawników nie jest to właściwe forum. — Specjalny aneks do Powszechnego Porozumienia o Handlu Usługami (GATS) WTO wyłącza większość usług lotniczych z zakresu WTO — uważa profesor prawa w Instytucie Międzynarodowego Prawa Lotniczego w Chicago Gabriel Sanchez.
Pozostaje więc tylko ICAO, ale — zdaniem Sancheza — nie ma ona dobrych notowań w wydawaniu ostatecznych orzeczeń w sporach lotniczych. Jest też wątpliwe, by odwołanie się do ICAO odwiodło Unię od jej planów. Sanchez uważa projekt amerykańskiej ustawy za silniejszy sprzeciw, choć nie wiadomo, czy stanie się pełną ustawą, bo nie wypowiedział się w tej sprawie Senat. Ustawa Kongresu USA postawi w trudnej sytuacji przewoźników, bo będą naruszać przepis amerykański albo unijny.
- Unijna ustawa oznacza w praktyce, że Unia będzie musiała zakazać wszystkich amerykańskich lotów do Unii i z Unii. A to jest pierwszy krok ku wojnie handlowej — ocenia prof. Sanchez.
Źródło: ekonomia24
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA