fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Orzecznictwo

Gmina musi płacić za korzystanie z prywatnego wodociągu

Fotorzepa, Rob Robert Gardziński
Samorząd, który użytkuje prywatne urządzenia wodociągowo-kanalizacyjne, powinien uiszczać wynagrodzenie za bezumowne korzystanie z nich. Tak uznał Sąd Najwyższy
Spór o wynagrodzenia za korzystanie z sieci wodociągowo-kanalizacyjnej toczą Kościańskie Towarzystwo Budownictwa Społecznego z gminą miejską Kościan.
Instalację tę zbudowało TBS wraz z osiedlem Ogrody.
21 maja 1999 r. podłączono ją do sieci gminnej przedsiębiorstwa wodno-kanalizacyjnego, które cały czas doprowadza na osiedle wodę i odprowadza ścieki, pobierając za te usługi opłaty.

Roszczenie o wykup

Spółka wystąpiła do sądu, by gmina wykupiła od niej te urządzenia na podstawie art. 31 ust. 1 ustawy o zbiorowym zaopatrzeniu w wodę i zbiorowym odprowadzaniu ścieków. Stanowi on, że osoby (także prawne), które wybudowały z własnych środków urządzenia wodociągowe i kanalizacyjne, mogą je przekazywać odpłatnie gminie lub przedsiębiorstwu wodociągowo-kanalizacyjnemu na warunkach uzgodnionych w umowie.
Chodzi o to, że ust. 2 tego artykułu mówi, iż przekazywane urządzenia powinny odpowiadać warunkom technicznym określonym w odpowiednich przepisach. Na ten przepis powołała się gmina, wskazując wady instalacji (ponoć nie zachowano odpowiednich spadków w sieci), i TBS przegrało sprawę o wykupienie urządzeń.
TBS wystąpiło z kolejnym pozwem: o zapłatę wynagrodzenia za dziesięć lat bezumownego korzystania z sieci (na podstawie art. 224 § 2 i art. 225 kodeksu cywilnego, czyli tzw. roszczeń uzupełniających).
Sąd apelacyjny zasądził od gminy 108 tys. zł. Piotr Ciepierski, jej pełnomocnik, przekonywał SN, że z takim roszczeniem może wystąpić tylko uprawniony (zwykle właściciel) do żądania wydania rzeczy. W tym wypadku zaś właściciel gruntu (TBS) jest jednocześnie właścicielem instalacji. Na dodatek jest to firma deweloperska, której ona też służy.

Przedawnienie po trzech latach

Sąd Najwyższy nie podzielił tej argumentacji (sygnatura akt II CSK 80/11), a już podczas rozprawy przypominał pełnomocnikowi, że gmina ma też obowiązki w zakresie zbiorowego dostarczania wody i odprowadzania ścieków.
– Choć gmina nie jest samoistnym posiadaczem instalacji, korzystając z niej, wykonuje nad nią władztwo zależne, jak np. dzierżawca. Jest więc posiadaczem zależnym w złej wierze, gdyż wie, że korzysta z urządzeń bez podstawy prawnej – wskazała w uzasadnieniu sędzia Agnieszka Piotrowska. – Brak roszczenia o wydanie urządzeń nie wyklucza skorzystania z roszczeń uzupełniających. Trudno zresztą wymagać od TBS, by wystąpiło o pozbawienie gminy tego władztwa, gdyż wykonuje ona zadania publiczne – mówiła sędzia.
Trafny okazał się tylko zarzut gminy, którego niższe instancje nie uwzględniły: roszczenia podmiotu gospodarczego i związane z jego działalnością przedawniają się z upływem trzech lat. Dlatego SA musi jeszcze raz rozpoznać sprawę.

Uprawnienia właściciela

- Odpłatne zbycie: osoby, które wybudowały z własnych środków urządzenia wodociągowe i kanalizacyjne, mogą je przekazywać odpłatnie gminie lub przedsiębiorstwu wodociągowo-kanalizacyjnemu na warunkach uzgodnionych w umowie. Urządzenia powinny odpowiadać warunkom technicznym.
- Wynagrodzenie za bezumowne korzystanie: przepisy dotyczące roszczeń właściciela przeciwko samoistnemu posiadaczowi o wynagrodzenie za korzystanie (bezumowne) z rzeczy stosuje się odpowiednio do posiadacza zależnego.
Art. 31 ustawy o zbiorowym zaopatrzeniu w wodę i zbiorowym odprowadzaniu ścieków oraz art. 230 kodeksu cywilnego
Zobacz także:
Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA