fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Plus Minus

Plus Minus poleca, 29-30 października

Plus Minus
rp.pl
Piotr Zaremba pisze o polskiej prawicy, Robert Mazurek rozmawia z filozofem Janem Hartmanem o śmierci i nieśmiertelności, a Barbara Hollender odsłania sylwetkę Michela Piccoli, czyli papieża z filmu Nanni Morettiego „Habemus papam"
„To rzecz oczywista, że prawica powinna być bardziej otwarta, pragmatyczna i oświecona – pisze Piotr Zaremba w „Krytyce prawicowego rozumu" - A zarazem coraz o to trudniej, kiedy za jej opłotkami  coraz łatwiej stracić duszę. Gdy dziś wsłuchać się w ton dominujący w tak zwanym prawicowym dyskursie mnóstwo tam biadolenia, jałowego cierpiętnictwa, wydumanego mesjanizmu maskującego własną słabość, strach i brak pomysłów (przy czym prawicowi intelektualiści bywają pod tym względem często gorsi jeszcze od polityków). A równocześnie tak zwany kompromis ze światem popycha do wyrzeczenia się własnych wartości."
Zaremba pisze o Zbigniewie Ziobro: „Trudno go traktować jak ofertę nowego programu prawicy – Ziobro jest jednego dnia bardziej radiomaryjny od Kaczyńskiego, drugiego dnia bardziej umiarkowany, ale tak naprawdę walczy o swoją pozycję. Były minister sprawiedliwości jest dziś naprawdę przekonany, że uniknąłby błędów Kaczyńskiego, byłby mniej emocjonalny i mniej apodyktyczny, więc łatwiej skupiłby wokół siebie różnych ludzi i nie zniechęcałby ich tak szybko.Ci co go dobrze znają, twierdzą jednak, że jest człowiekiem o wadach Kaczyńskiego, ale bez jego zalet. Bez szerszej wizji i bez charyzmy. Tych zaś potrzeba prawicy na gwałt. Bez nich zmarnieje w nieprzychylnym świecie. No i Ziobro rzucił wyzwanie aksjomatowi prawicowego ludu: jego gorącej potrzebie jedności przeciw - piszę to bez ironii - złemu światu". Zbigniew Ziobro jest też bohaterem rozmowy Piotra Gursztyna z Michałem Kamińskim. Polityk PJN chwali go za „ewolucję w dobrym kierunku" a na pytanie czy są jakieś kontakty między „ziobrystami" a PJN odpowiada: „Te pogłoski są rozpuszczane w celu zohydzenia Ziobry w oczach fanatycznych zwolenników PiS, bo dla nich i dla Kaczyńskiego PJN to ikona zła. Więc przeciwnicy Ziobry dość sprytnie sobie wymyślili, że oto jest spisek między "ziobrystami" a PJN, a prezes ma chętne ucho, aby słuchać takie teorie spiskowe. Oczywiście nie ma takiego spisku".
? ? ? Robert Mazurek rozmawia z filozofem Janem Hartmanem o śmierci i nieśmiertelności. Wszystkich Świętych to jedyne święto, które Jan Hartman obchodzi: „W dniu Wszystkich Świętych jestem na cmentarzu głęboko poruszony, rzeczywiście świętuję i nie mam poczucia, że nieproszony przyłączam się do cudzego kultu religijnego. Odczuwam tę gorzką pogodę ducha, świadomość człowieka jako istoty śmiertelnej i atmosferę wybaczenia całej przeszłości, której już nic nie zmieni. To jest także święto wybaczenia. My wierzymy, że śmierć uświęca te nieistniejące już duchy, które trwają w naszych duchach i wybaczamy im, jak sobie". O nieśmiertelności zaś mówi: „Wiara, że nieśmiertelność ma charakter empiryczny, że jest kontynuacją dotychczasowego życia w innej sytuacji i w innych warunkach, jest do tego stopnia niczym nieumotywowana, poza samym pragnieniem przetrwania fizycznej destrukcji, że jest niegodna osoby uczciwej, racjonalnej i zdolnej do mierzenia się z własną egzystencją". Zdaniem filozofa jest sposób na pogodzenie ludzi wierzących oraz niewierzących w nieśmiertelność: „Można uznać wieczystość tego co się stało i się już nie odstanie, po wsze czasy". ? ? ? W październiku 1939 roku Związek Sowiecki przekazał Litwie Wileńszczyznę. Piotr Zychowicz w artykule „Jak indyki rządziły Wilnem" pisze o realiach litewskich rządów w Wilnie, nazywanych czasami „zapomnianą okupacją".  Zychowicz pisze: „Rządy Litwinów w Wilnie w latach 1939 - 1940 były nie tylko złe. Były bezdennie głupie. Szykanowanie Polaków, gdy nad obydwoma narodami wisiało śmiertelne niebezpieczeństwo ze Wschodu, było szaleństwem". Pospieszna depolonizacja i jednocześnie lituanizacja były głównym rysem litewskich rządów. „Podobnie jak obecnie Polacy zostali zmuszeni do zlitewszczenia swoich nazwisk w oficjalnych dokumentach. Urzędnicy litewscy nie tylko zastępowali końcówkę -wicz końcówką -vičius, ale często przekształcali całe nazwiska, zmieniając tworzące je polskie słowa na słowa litewskie. W ten sposób — jak pisał Bronisław Krzyżanowski — Wróblewski stawał się Żvirblisem, a Zajączkowski Kiškisem". Litewskie władze zlikwidowały Uniwersytet Stefana Batorego, zaczęły masowo zwalniać Polaków z administracji i kolei, zdelegalizowały niemal wszystkie polskie organizacje społeczne. A policja polityczna Sauguma przystąpiła do zwalczania tworzących się organizacji podziemnych. Zychowicz cytuje wybitnego publicystę i pisarza Józefa Mackiewicza, który w tamtych latach mieszkał w Wilnie."Litwini w chorobliwej manii znęcania się nad polskością nie mogli pominąć tej «szalonej okazji», gdy mieli polskość przed sobą bezbronną, słabą po rozgromie. Dlatego rozumiem pewnego Polaka, który wzruszając ramionami powiedział: «Litwin to nie narodowość to choroba». " ? ? ? Joe Simpson, brytyjski alpinista w rozmowie z Moniką Rogozińską wspomina przypadek z Himalajów: „W 1996 r. trzej hinduscy wspinacze umierali na grani po tybetańskiej stronie. Trzej Japończycy minęli ich w drodze do góry. Hindusi byli już mało przytomni i zapewne nie było możliwości im pomóc, ale Japończycy nie próbowali nawet nawiązać z nimi kontaktu. Zatrzymali się 50 metrów wyżej, pili, zmieniali butle z tlenem. Potem poszli na szczyt. Kiedy schodzili, Hindusi wciąż żyli. Ci przeszli obok. Jeden z Japończyków po powrocie do bazy powiedział: „Powyżej 8000 m moralność jest luksusem nie stać cię na moralność".  Do cholery! Czy moralność zależy od wysokości?" Na pytanie Rogozińskiej o to, co chciałby przekazać młodym wspinaczom, Simpson odpowiada: „Jeśli ktoś obok ciebie będzie potrzebował pomocy, to musisz starać się jej udzielić. Nie możesz iść na kompromis z etyką. Bycie pierwszą czy tysięczną osobą na szczycie nie może być ważniejsze niż bycie człowiekiem. Jeśli myślisz inaczej, to przestań się wspinać".
Źródło: rp.pl
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA