fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Unia Europejska

Co 160. Europejka jest prostytutką?

22 marca 2011. Prostytutki przy drodze w podwarszawskich Markach
Fotorzepa, Raf Rafał Guz
Aż 39 procent Hiszpanów korzysta od czasu do czasu z usług prostytutek. To najwyższa liczba w całej Unii.
Na terenie całej Unii Europejskiej pracuje około 700 tysięcy prostytutek – wynika z danych hiszpańskiej organizacji pozarządowej APRAMP, która zajmuje się wykorzystywanymi kobietami i handlem ludźmi. Stanowi to 0,62 procent wszystkich dorosłych mieszkanek Wspólnoty.
Najczęściej z płatnego seksu korzystają w Europie Hiszpanie – przyznaje się do tego aż 39 procent mężczyzn. Za nimi, choć daleko w tyle, są Szwajcarzy (19 procent), Austriacy (15), Holendrzy (14) i Szwedzi (13). Dla porównania: w Tajlandii odsetek ten wynosi 73 procent. Dane APRAMP potwierdzają trend, który organizacje międzynarodowe – z ONZ na czele – odnotowują od lat. One również plasowały Hiszpanów w czołówce klientów prostytutek, szacując, że z ich usług korzysta czterech na dziesięciu Hiszpanów.
„To nie przesada. Prostytucja jest w Hiszpanii nie tylko popularna, ale także społecznie akceptowana" – pisał brytyjski „Independent" w artykule „Hiszpania światową stolicą prostytucji". Dziś – by sprostać zapotrzebowaniu – w całym kraju usługi seksualne świadczy około 300 tysięcy kobiet, a rok temu otwarto tam największy w Europie dom publiczny – Club Paradise, w którym pracę znalazło 180 prostytutek. Prostytucja w Hiszpanii jest legalna, ale jak się ocenia, około 90 procent wszystkich kobiet świadczących takie usługi to nielegalne imigrantki. Inaczej jest w Szwajcarii, która w rankingach zajmuje drugie miejsce. Zgodnie z tamtejszym prawem prostytuować mogą się nawet 16-letnie dziewczęta. Tego rodzaju usługi legalne są w tym kraju od 1942 roku i również nie wywołują społecznego oburzenia.
Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA