Podatki

Alimenty i darowizny bez podatku

Fotorzepa, Dariusz Majgier DM Dariusz Majgier
Większość alimentów jest zwolniona z podatku dochodowego. Nie zapłacimy też fiskusowi, jeśli przekażemy dziecku albo małżonkowi darowiznę
Czym się różnią alimenty od darowizny? Te pierwsze to świadczenie przymusowe, zgodnie bowiem z kodeksem rodzinnym i opiekuńczym mamy obowiązek dostarczania środków utrzymania najbliższej rodzinie. Darowizna jest natomiast dobrowolna, przekazujemy ją z własnej nieprzymuszonej woli, a nie ustawowego obowiązku.
Alimenty podlegają ustawie o PIT. Ministerstwo Finansów w odpowiedzi na interpelację poselską nr  SPS-023-23817/11 podkreśliło, że są one przychodem do opodatkowania.

Zwolnienie z warunkami

Zgodnie jednak z art. 21 ust. 1 pkt 127 ustawy o PIT mogą być zwolnione z podatku alimenty:
a) na rzecz dzieci, które nie ukończyły 25. roku życia, oraz dzieci bez względu na wiek, które zgodnie z odrębnymi przepisami otrzymują zasiłek (dodatek) pielęgnacyjny lub rentę socjalną; b) na rzecz innych osób, otrzymane na podstawie wyroku sądu lub ugody sądowej, do wysokości nieprzekraczającej miesięcznie 700 zł. Alimenty będą więc zwolnione z PIT pod pewnymi warunkami. Jeśli natomiast dziecku lub innemu członkowi rodziny są przekazywane darowizny, ustawa o PIT nie będzie miała zastosowania.

Pamiętaj o formalnych obowiązkach

Aby poznać zasady ich rozliczania, trzeba sięgnąć do ustawy o podatku od spadków i darowizn. Wynika z niej, że darowizna dla najbliższych (m.in. małżonka, dzieci) jest zwolniona z daniny. Jeśli jednak przekracza 9637 zł, musi być zgłoszona do urzędu skarbowego.  Unikniemy tego obowiązku, gdy umowa została zawarta w formie aktu notarialnego. Trzeba też pamiętać, że darowizna pieniężna przekraczająca 9637 zł powinna być potwierdzona przelewem. – Z punktu widzenia podatników korzystniejsze wydaje się przekazanie darowizny niż płacenie alimentów – mówi Przemysław Bogusz, doradca podatkowy z kancelarii TuboTax. – Fiskus może jednak sprawdzić, jakie świadczenie zostało faktycznie zrealizowane. Oto przykład: ojciec przekazuje dziecku darowiznę, chociaż z mocy ustawy ciąży na nim obowiązek alimentacyjny. Urząd może uznać, że świadczenie nie jest darowizną (nie jest więc zwolnione z daniny na podstawie ustawy o podatku od spadków i darowizn), i jednocześnie może się też okazać, że nie przysługuje zwolnienie z ustawy o PIT (bo dziecko ma więcej niż 25 lat). Przypomnijmy też, że zgodnie z kodeksem rodzinnym i opiekuńczym zakres świadczeń alimentacyjnych zależy od usprawiedliwionych potrzeb uprawnionego oraz od zarobkowych i majątkowych możliwości zobowiązanego. – Jeśli więc kwota alimentów jest zbyt wysoka albo w ogóle się nie należą, fiskus może przekwalifikować świadczenie na darowiznę – tłumaczy Przemysław Bogusz. – Wprawdzie co do zasady jest ona w rodzinie zwolniona z podatku, ale przy większych świadczeniach może się okazać, że nie dopełniono obowiązku zgłoszenia darowizny do urzędu i skończy się to wymierzeniem podatku. Takiego ryzyka nie ma, jeśli alimenty są przyznane wyrokiem sądowym. Komentuje Daniel Siedacz, radca prawny w kancelarii Bieluk i Partnerzy Teoretycznie fiskus może przekwalifikować świadczenie i uznać, że pieniądze wypłacane jako alimenty są faktycznie darowizną. Bądź odwrotnie. Moim zdaniem takie niebezpieczeństwo istnieje, jeśli przekazywane są kwoty nieproporcjonalne do obowiązku alimentacyjnego albo okoliczności sprawy wskazują na to, że zamiarem stron było uniknięcie (zmniejszenie) obciążeń podatkowych. W innych sytuacjach fiskus nie powinien ingerować w rodzinne powinności. Trzeba jednak pamiętać, że nie można dowolnie ustalać rodzaju świadczenia. Przykładowo, jeśli sąd przyznał 1000 zł alimentów miesięcznie, a zwolnione z PIT jest tylko 700 zł, nie wolno 300 zł potraktować jako darowizny. masz pytanie, wyślij e-mail do autora p.wojtasik@rp.pl   Czytaj też: Kiedy nie ma podatku od alimentów Spóźnione alimenty bez opodatkowania Lepsza stała nadwyżka niż nagły przypływ gotówki   Zobacz więcej: Prawo dla Ciebie » Podatki » Podatek dochodowy » Zwolnienia podatkowe » Alimenty
Źródło: Rzeczpospolita

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL